Polska straci w nowym budżecie UE? Lewandowski: To jakiś szok pourazowy. Skończmy z podejrzliwością

- Polska to kraj, który nie zmarnował ani jednego roku od czasu, kiedy rozpoczął transformację. Nie ma drugiego takiego - mówił w Poranku Radia TOK FM Janusz Lewandowski, komisarz europejski ds. programowania finansowego i budżetu. Gość Jacka Żakowskiego zapewniał, że jeśli chodzi o unijne fundusze, Polska ?będzie miała lepszy wynik netto? mimo mniejszego budżetu i wyższej składki. - Polska ma ciągle jakiś szok pourazowy. Ciągle mamy obawy, jakbyśmy świeżo wyszli z zaborów - dziwił się Lewandowski. - Ja bym się wyzbył tej podejrzliwości.
Porozumienie ws. unijnego budżetu na lata 2014-2020 zakłada 960 mld euro w tzw. zobowiązaniach, a w płatnościach ok. 908,4 mld euro. Polska ma otrzymać 105,8 mld euro, w tym 72,9 mld euro na realizację polityki spójności i 28,5 mld euro na Wspólną Politykę Rolną. Wg ekspertów to sukces polskich negocjatorów.

- Mamy tych pieniędzy z Unii więcej czy mniej? - pytał w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. Przypomniał Jarosława Kaczyńskiego, który wskazywał, że wyższa składka sprawia, że budżet jest mniej korzystny dla Polski. - Trzeba bardzo złej woli, żeby szukać dziury w całym - stwierdził Lewandowski. - Pomimo kryzysu i mniejszego budżetu europejskiego Polska będzie miała lepszy wynik netto niż w tej siedmiolatce.

- Należymy do wyjątków, we wszystkich kategoriach mamy więcej pieniędzy mimo mniejszego budżetu. Rosnąca składka to dowód, że kraj rośnie - wyjaśniał gość Poranka Radia TOK FM. - Ta składka istotnie rośnie? - dopytywał Żakowski. - Tak, rośnie, bo kraj ma coraz większy potencjał gospodarczy. Tego się nie negocjuje, to pochodna prognozy PKB na głowę - wyjaśnił Lewandowski. Komisarz podkreślił, że Unia ma własne prognostyki rozwoju gospodarczego, niezależne od nastrojów w krajach członkowskich. Wynika z nich, że w Polsce czeka nas stabilny wzrost gospodarczy, choć nie tak dynamiczny jak w Chinach czy przedwojennych Niemczech, które rozwijały się w tempie 10 proc. rocznie. - Polska to kraj, który nie zmarnował ani jednego roku od czasu, kiedy rozpoczął transformację. Nie ma drugiego takiego - tłumaczył komisarz.

Unijne pieniądze nieosiągalne? "Wyzbyłbym się podejrzliwości"

Żakowski zastanawiał się też, czy faktycznie Polska może mieć problem z dostępem i wykorzystaniem przyznanych pieniędzy. - Polska ma ciągle jakiś szok pourazowy. Ciągle mamy obawy, jakbyśmy świeżo wyszli z zaborów - dziwił się Lewandowski. - A od czasu nominacji Polaka na papieża, fenomenu "Solidarności", bezkrwawego wydobycia się z komunizmu mamy niezłą kartę historyczną. Ja bym się wyzbył tej podejrzliwości, że ciągle ktoś nam grozi.

- Oczywiście, że ten pieniądz będzie nieco trudniejszy - przyznał Lewandowski. - Mieliśmy tyle złych projektów poza Polską, że dla podatnika z Niemiec, Holandii czy Szwecji istotne jest, czy dajemy mu gwarancję, że nie będzie takich pomyłek - podkreślił komisarz, zastrzegając, że te problemy nie dotyczyły Polski, która nauczyła się korzystać z europejskich pieniędzy. - Trzeba było mierzyć standardy na kraje, które gorzej się obchodzą z funduszem europejskim niż Polska. Taki jest, niestety, urok uśredniania.

Strefa wolnego handlu UE i USA: "To jest przełom"

Lewandowski skomentował także doniesienia o rozpoczęciu negocjacji ws. strefy wolnego handlu obejmującej USA i Unię Europejską. - To jest duży przełom - przyznał gość Poranka Radia TOK FM, dodając, że w rozszerzeniu rynków kryją się spore możliwości dla Polski.

- Prezydent Obama mówi o szokująco krótkiej perspektywie dwóch lat. To mi się wydaje nierealistyczne - zastanawiał się nad datą stworzenia strefy Żakowski. - Obama zapowiedział amerykańskie tempo rozmów - zaznaczył komisarz i podkreślił, że Europa nie może tu być tradycyjnie "nierychliwa". Zwłaszcza że "Amerykanie, oprócz Japończyków, należą do najtrudniejszych, najtwardszych negocjatorów".

- Historia Unii Europejskiej także zaczęła się od drobnego porozumienia handlowego - powiedział Żakowski. - Węgiel, stal i właściwie nic więcej. To pokazuje, jak taka instytucja ciąży ku pogłębianiu integracji. Widzi pan transatlantyckiego prezydenta? - pytał prowadzący Poranek Radia TOK FM. - W to nie wierzę - stwierdził Lewandowski. - Od dłuższego czasu spotykają się dwa pomysły na budowanie integracji. Amerykańska jest innego typu, ciężko znaleźć wspólny mianownik, który umożliwi przeniesienie na szczebel euroatlantycki wszystkich istotnych kompetencji gospodarczych - tłumaczył komisarz, dodając: - Dobrze, że te dwie cywilizacje przybliżają się do siebie.

DOSTĘP PREMIUM