Groźby dla KRRiT? Żakowski: Wstrząsające. Prawica się "rozwija"

Jacek Żakowski komentował w TOK FM groźby, jakie spływają do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. - Prawica się rozwija. Od dwóch lat zaczyna się robić straszno i trzeba się nad tym zastanawiać - stwierdził.
KRRiT złoży zawiadomienie do prokuratury w sprawie gróźb, jakie listownie otrzymał przewodniczący rady Jan Dworak i jeden z jej członków Krzysztof Luft. Autorzy listu grożą im śmiercią w przypadku nieprzyznania TV Trwam miejsca na multipleksie. W listach są hasła: "śmierć wrogom ojczyzny". I dołączony kawałek sznura.

- Informacja wstrząsająca. Prawica się rozwija. Ta grupa nie ma większości, ale od dwóch lat zaczyna się robić straszno i trzeba się nad tym zastanawiać - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. - Czy minister Szumilas ma program edukacji demokratycznej, antynazistowskiej młodzieży, która jest zagrożona tą zarazą? I może być coraz bardziej zagrożona, zwłaszcza w czasach kryzysu - zastanawiał się publicysta.

Wicepremierzy od gospodarki, premier do spraw społecznych?

W środę premier ogłosił zmiany w rządzie. Zdaniem Żakowskiego brakuje w ekipie jeszcze jednej osoby - ministra, który będzie odpowiadał za sprawy społeczne: naukę, edukację, kulturę, sport, zdrowie, pracę. - Tu jest chaos. Ekonomicznie rząd trzyma się dobrze, o tyle w politykach społecznych jest nieskoordynowany. Odkąd Michał Boni odszedł z kancelarii premiera nikt nawet nie próbuje się tym zajmować. Jeżeli nikt się za to nie weźmie, to sukcesy finansowe ministra Rostowskiego pójdą na marne - stwierdził Żakowski w TOK FM.

- Być może ostatnie nominacje sprawią, że domeną społeczną zajmie się sam premier Tusk - zastanawiał się w Poranku Radia TOK FM Wiesław Władyka. - Premier nie może nie zauważyć, że debata w Polsce przenosi się z boiska smoleńskiego na boisko obyczajowe. On chce być obecny na tym boisku - dodał Tomasz Lis. - Niedługo będzie walczył nie tylko z szaleństwem Kaczyńskiego, ale też z odradzającym się radykalizmem, szowinizmem, nacjonalizmem i kibolstwem.

Wtorkowy wykład prof. Magdaleny Środy na UW został przerwany przez zamaskowanych napastników, którzy wznosili okrzyki "raz sierpem, raz młotem czerwoną chołotę", podskakiwali. Część osób uważa, że to forma walki o równe traktowanie (narodowcom nie zezwolono na konferencję na Uniwersytecie), inni widzą w takich akcjach niebezpieczne konotacje z tym, co się działo w latach 30. XX wieku.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM