"Z przyjemnością słuchałem Wałęsy. Gdybym kierował się tylko przeszłością, nie mógłbym wychodzić z domu"

Leszek Miller, zgodnie z zapowiedzią, zaprosił Lecha Wałęsę na Kongres Lewicy. W TOK FM relacjonował swoje spotkanie z b. prezydentem: - Rozmawialiśmy o obecnej rzeczywistości, Lech Wałęsa okazał się krytykiem kapitalizmu. Z przyjemnością słuchałem, jak mówił, że obecna sytuacja bardzo go rozczarowała.
W SLD jest konflikt o gości honorowych, którzy wezmą udział w Kongresie Lewicy. Szef Sojuszu Leszek Miller zaprosił na kongres Lecha Wałęsę i gen. Wojciecha Jaruzelskiego, nie zaprosił jeszcze Aleksandra Kwaśniewskiego, co nie podoba się wiceprzewodniczącemu partii Józefowi Oleksemu.

Jak Miller przekonał Oleksego do zaproszenia wszystkich b. prezydentów? - Nie przekonywałem go do Wałęsy. Dyskutowaliśmy o tym w szerszym gronie i mówiłem, że pod każdym względem zaproszenie na kongres trzech byłych prezydentów jest dobre, także z takiego oglądania intelektualno-medialnego - mówił dziś w "Popołudniu Radia TOK FM" szef Sojuszu.



Co z Kwaśniewskim? - My go zaprosimy. Tak samo jak zapraszaliśmy Lech Wałęsę i gen. Jaruzelskiego. Ja z Oleksym - stwierdził Miller. Zasugerował jednak, że to Kwaśniewski jest winny ochłodzeniu swoich relacji z SLD, nie - odwrotnie. - Pan Kwaśniewski jest zapraszany od dawna jako pierwszy - od tygodni. Tylko do tej pory nie chciał przyjść bez Janusza Palikota. To problem - chcielibyśmy, by Aleksander Kwaśniewski nie zgłaszał żadnych warunków, bo osoba, dokonania i język Janusza Palikota nam daleko nie odpowiadają. Będziemy starać się przekonać pana prezydenta, by nie kompromitował się w ten sposób, choć przecież nie będziemy stawiać zasieków z drutu kolczastego. Mamy nadzieję, że Janusz Palikot zachowa dobre maniery polegające na tym, że jak się nie jest zaproszonym, to się nie przychodzi.

Odrzuca też krytykę ze strony innych środowisk lewicowych, wg których lewica nie powinna zapraszać Wałęsy, m.in. z powodu jego wypowiedzi nt. mniejszości seksualnych. - Lecha Wałęsy nie zapraszamy z powodu poglądów, ale dlatego, że jest b. prezydentem i przywódcą wielkiego ruchu robotniczego. Różnimy się w wielu sprawach, ale był prezydentem RP i nic tego nie zmieni. Chcemy posłuchać, co mówi człowiek, bez którego trudno zrozumieć najnowszą historię Polski. Moi koledzy mówią: Lech Wałęsa mówi to, Lech Wałęsa mówi tamto... Janusz Palikot mówi jeszcze gorsze rzeczy, ciągle je zmieniając i jest upragnionym partnerem. Wielki lewicowiec? Porównywanie Palikota z Wałęsą jest czymś skandalicznym, co nie powinno mieć miejsca - stwierdził Miller.

Miller: Wałęsa to krytyk kapitalizmu

Poza tym po dzisiejszym spotkaniu doszedł do wniosku, że Wałęsie do lewicy bardzo blisko: - Rozmawialiśmy o obecnej rzeczywistości, Lech Wałęsa okazał się krytykiem kapitalizmu. Z przyjemnością słuchałem, jak mówił, że obecna sytuacja, m.in. w zakładach pracy i w stoczni bardzo go rozczarowała i że czuje się za to odpowiedzialny, że może trzeba szukać innej drogi. Jeśli chodzi o pochylenie się nad tymi, dla których transformacja kazała się ciężarem i o to, że liberalny kapitalizm to nie jest ta ziemia obiecana, to Lech Wałęsa mówi bardzo zbliżonym do nas językiem.

Szef SLD chwalił się też, że otwarcie na dialog z byłymi przeciwnikami świadczy o otwartości jego partii. Poza tym, gdybym kierował się tylko pamięcią i historią, musiałbym się zamknąć w domu i nie wychodzić z niego, nie przypominać sobie żadnych nazwisk, bo po każdym dostawałbym szału - dodał.

Nie wykluczył zaproszenia na Kongres Lewicy prezydenta Komorowskiego, choć wymagałoby to zmiany formuły kongresu: - Rozważamy. Do tej pory formuła była taka, że nie zapraszamy czynnych polityków: ani premiera, ani prezydenta, ani ministrów. Rozważamy, czy ją zmienić. A Wałęsa to gość honorowy, tacy są na trochę innych prawach.

Kongres Lewicy Programowej organizowany jest przez SLD 16 czerwca na Stadionie Narodowym w Warszawie. Ma wziąć w nim udział ponad sto partii, organizacji i stowarzyszeń. Celem zjazdu ma być debata o przyszłości lewicy, jednak nie jej zjednoczenie. SLD nie widzi na kongresie miejsca dla Ruchu Palikota.

W najbliższym czasie powołany ma zostać Komitet Honorowy Kongresu. Politycy Sojuszu liczą, że w jego skład wejdzie m.in. b. prezydent Aleksander Kwaśniewski.

DOSTĘP PREMIUM