"Wypierd... PO"? Żakowski: Co się stało z polską elitą? Co mają w głowie ludzie, którzy tym krajem rządzą?

- Nawet nie chodzi o treść, ale jakość kulturową tej komunikacji, bo ona oddaje jakość motywacji takiego człowieka w polityce. Myślę, że pozwala się spodziewać poważniejszych nadużyć, gdyby ten polityk sprawował jakąkolwiek funkcję - tak "taśmy prawdy" Jerzego Wilka, kandydata PiS na prezydenta Elbląga, komentował w TOK FM Jacek Żakowski.
- Kandydat PiS na prezydenta Elbląga postanowił przejąć władzę w mieście, potajemnie finansując kampanię przeciw PO. "Razem wspólny cel mieliśmy - wypierd... Nowaczyka" - przyznaje Jerzy Wilk w nagraniu, które wstrząsnęło miastem - przypomina na pierwszej stronie "Gazeta Wyborcza". Już w najbliższą niedzielę druga tura wyborów prezydenckich w Elblągu. W pierwszej wygrał właśnie Jerzy Wilk (32 proc.) przed Elżbietą Gelert z PO (21 proc.).

- Muszę powiedzieć, że fikołki, które wykonują politycy PiS, żeby tego nie zauważyć, nie ocenić, są dla mnie zadziwiające. Zadziwiające jest też to, jaki poziom kulturowy i intelektualny zaprezentował pan Wilk. To jest wstrząsające - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Jacek Żakowski.

"Jak łatwo ta kiepska jakość jest akceptowana"

- Co się stało z polską elitą? - pytał prowadzący "Poranek". - Ta kiepska jakość elity ujawnia się nieustannie, ilekroć jakieś dziwne nagrania trafiają do wiedzy opinii publicznej. Od sprawy Rywina poczynając, przez słynne "józiolenie" pana premiera Oleksego, po tę właśnie historię. Człowiek się za głowę łapie: kurczę pieczone! Co mają w głowie ludzie, którzy tym krajem rządzą! - mówił publicysta.

- Jak łatwo ta kiepska jakość elity ujawniająca się przed opinią publiczną jest akceptowana przez tych członków elity, którzy mieli to szczęście, że ich rozmowy nie trafiły jeszcze do internetu i gazet. To jest dla mnie zadziwiające - przyznał Żakowski.

"Gdybym był szefem PiS..."

Prowadzący "Poranek Radia TOK FM" dał się ponieść wyobraźni: - Gdybym był szefem partii, która nazywa się Prawo i Sprawiedliwość, co mi się na pewno nie zdarzy, więc mogę swobodnie spekulować, to z całą pewnością wyciągnąłbym z tego daleko idące wnioski - powiedział.

I już na poważnie: - Nawet nie chodzi o treść, ale jakość kulturową tej komunikacji, bo ona oddaje też jakość motywacji takiego człowieka w polityce. Myślę, że pozwala spodziewać się różnych poważniejszych nadużyć, gdyby ten polityk sprawował jakąkolwiek funkcję - ocenił Żakowski.

- No, ale w Polsce zwycięstwo partyjne jest wszystkim, styl i motywacje są niczym. Niestety - podsumował.

DOSTĘP PREMIUM