Nauczycielka etyki: Program MEN to kpina. Napisany na kolanie, do gimnazjum nie ma podręczników

- Stosunek MEN do etyki? Protekcjonalny. Podstawa programowa jest napisana na kolanie, ministerstwo nie zatwierdziło żadnych podręczników do gimnazjum. Dla szkół ponadgimnazjalnych jest, ale dosyć żenujący - opowiada w rozmowie z TOK FM Ewa Rutkowska, nauczycielka etyki. Rozwiązanie? - Wprowadzić obowiązkową filozofię - radzi.
Uczniowie w Polsce, mimo wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka sprzed ponad trzech lat, wciąż mają problemy z uczęszczaniem na lekcje etyki. 

W minionym roku szkolnym zajęcia z etyki prowadzone były w mniej niż 5 proc. szkół. Rozmawiamy z nauczycielką etyki o stosunku do przedmiotu Ministerstwa Edukacji Narodowej, o wątpliwej jakości podstawie programowej i o postulacie wprowadzenia przedmiotu filozofia - zamiast wymiennych etyki i religii.

Karolina Głowacka, TOK FM: Zna pani kolegów po fachu?

Ewa Rutkowska, nauczycielka filozofii i etyki w gimnazjum "Startowa" w Warszawie należącym do Zespołu Szkół Społecznych "Bednarska": Znam się z tymi osobami, które pracują w zespole szkół Bednarska. I to wszystko. Nie przypominam sobie, żebym spotkała kogoś innego, kto też uczy etyki w szkole.

Nie czuje się pani samotna? Nie ma kogo się poradzić, z kim przegadać program...

- O, z tym nie ma problemu. Program etyki w szkole gimnazjalnej to jest jakaś kpina wyprodukowana rękami ministerstwa. Podstawa programowa jest właściwie o wszystkim i o niczym, na papierze zajmuje naprawdę niewiele miejsca. Brakuje w nim powiedzenia, że etyka wyrasta z różnych korzeni, nie tylko religijnych. A w polskiej szkole mówi się przede wszystkim o wartościach chrześcijańskich.

W gimnazjum nie ma podręczników - jest tylko podręcznik do nauki etyki w szkołach ponadgimnazjalnych, zresztą dosyć żenujący.

Jest książka prof. Magdaleny Środy "Etyka dla myślących", ale ona nie została dopuszczona jako podręcznik do nauki młodzieży. Można ją traktować jako pomoc dla nauczycieli i nauczycielek, ale nie jako faktyczny podręcznik.

Dlatego program realizowany na lekcjach etyki jest w zasadzie autorski.

Lekcje etyki są z założenia ateistyczne?

Absolutnie nie. Takie myślenie narzuca się przez przeciwstawienie religii i etyki. Albo, albo - jakby jedno wykluczało drugie. To niedobre i dla religii, i dla etyki. Jak ktoś chodzi na etykę, to znaczy, że jest szatanem, a jak chodzi na religię, to jest nieetyczny? To jest absurdalne.

Wszyscy uczniowie, którzy wybierają etykę, są ateistami?

- Nie, zupełnie nie. Co dość oczywiste, są uczniowie innych wyznań, jest trochę dzieci ateistycznych, ale są też dzieci, które po prostu wolą chodzić na etykę, a są z katolickich domów. To się nie musi wykluczać. Na szczęście katechetka w naszej szkole jest niezwykle racjonalna i na argument rodziców, że dziecko musi natychmiast iść do bierzmowania, odpowiada, że to musi być wynik namysłu, a nie parcia rodziców.

Ministerstwo Edukacji Narodowej interesuje się panią jako nauczycielką etyki? Etyką w ogóle?

- Fakt tego, że podstawa jest napisana na kolanie, że ministerstwo nie zatwierdziło żadnych podręczników do gimnazjum, nie zamówiło u nikogo napisania takiego podręcznika, pokazuje jego protekcjonalny stosunek. Taki: "skoro musi być to w porządku, ale de facto zrobimy wszystko, żeby lekcje się nie odbywały".

To taki sygnał nie wprost dla dyrekcji, które potem organizują lekcje etyki w zaporowych godzinach, jak np. o 7 rano, tak jak w gimnazjum, gdzie chodzi dziecko mojej koleżanki.

Słyszałam także o przypadkach, kiedy szkoła podstawowa mówiła, że zapewni etykę. Polegało to na pokazaniu listy szkół w promieniu 10 kilometrów, gdzie etyka jest dostępna. A rodzice niech sobie radzą.

W pani szkole wybór między etyką a religią jest prosty, oba przedmioty są dostępne w równym stopniu. Jak popularna jest w takiej sytuacji etyka?

- Bardzo różnie. W obecnych drugich gimnazjalnych w jednej klasie chodzi tylko piątka dzieci na 22 osoby. W innej chodzi zdecydowana większość. W zeszłym roku miałam chyba przez semestr tylko jedną osobę w zeszłorocznych pierwszych klasach. Ten rozkład między etyką a religią jest w każdej klasie bardzo różny.

Ale wszystko da się zorganizować, nie trzeba koniecznie przeprowadzać lekcji religii i etyki dla każdej klasy osobno. Można na oba przedmioty przeprowadzane w tym samym czasie zbierać dzieci z całego rocznika.

Skąd takie nastawienie dyrekcji "zwykłych" szkół?

- Myślę, że mają poczucie, że organizacja lekcji etyki to fanaberia; że to jest dodatkowy wydatek, myślą, że być może warto zrobić douczki z matematyki itd. Ale też uważam, że jest problem w braku wykwalifikowanej kadry. Ale to nie jest trudne przeprowadzić lekcję etyki, uczniowie oczekują przede wszystkim dyskusji, pogadania o tym, co się dzieje w świecie.

Dzieciom chce się gadać?

- Bardzo. Ale w moim przypadku mam poczucie, że to jest jednak przedmiot uzupełniający lekcje filozofii [w Zespole Szkół "Bednarska" filozofia jest przedmiotem obowiązkowym - red.]. Bo ja uważam, że wprowadzenie filozofii jako przedmiotu obowiązkowego po prostu musi się wydarzyć. A religia różnych wyznań mogłaby być jako przedmiot nieobowiązkowy, nieliczący się do średniej. Filozofia bardzo porządkuje myślenie, jest niezbędna.

Na koniec: w przypadku etyki sprawdziłaby się metoda e-learningu?

- Nie sądzę. Ten przedmiot opiera się na dyskusji, e-learning mógłby być jako coś uzupełniającego. To jest forma nauki, która jest raczej dla dorosłych niż dla dzieci.

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (90)
Nauczycielka etyki: Program MEN to kpina. Napisany na kolanie, do gimnazjum nie ma podręczników
Zaloguj się
  • niktwazny126

    Oceniono 244 razy 214

    Beznadziejne są programy do matematyki, polskkiego, historii, to się będzie MEN etyką przejmował? Ważne, ze programy religii są na dobrym poziomie, napisane przez profesjonalistów- to przecież priorytet.
    Etyka jest traktowana jak piąte koło u wozu i przez dyrektorow szkół (zwyczajnie, środkow brak), i przez rodziców uczniów ( jednym wystarczy religia, inni pozostawiają decyzję dzieciom, a dzieci wolą miec wolne niż siedzieć na dodatkowej godzinie). Gdyby była np. obowiązkowa jedna godzina religii i OBOWIĄZKOWA jedna godzina etyki, byloby inaczej. Ale religia nie ustapi miejsca, bo i tak biskupi walczą o zagarnięcie coraz większej przestrzeni w szkołach.

  • macdorka

    Oceniono 148 razy 142

    U nas na Bednarskiej... A u nas na tarchominie, w zwykłej szkole od lat działa kółko filozoficzne prowadzone przez rewelacyjnego nauczyciela, który uczy również etyki. Dodam jeszcze, że z roku na rok przybywa dzieci na etyce i jest to ewidentne zasługa nauczyciela. Czyli można. Nawet w państwowej szkole.

  • xt-s

    Oceniono 118 razy 110

    "W gimnazjum nie ma podręczników. Dlatego program realizowany na lekcjach etyki jest w zasadzie autorski."

    No się cieszmy!
    Bez cienia ironii.
    Proszę popatrzeć na te przedmioty, gdzie są podręczniki. Matematykę -- pożal się Boże...
    Najlepsze (jedyne sensowne) lekcje każdego przedmiotu prowadzą ci nauczyciele, którzy nie korzystają z zatwierdzonych podręczników, a realizują własne autorskie programy.
    A już etyka (czy filozofia) prowadzona według podręcznika z ministerialnym imprimatur nie może nie przerodzić się w gombrowiczowską farsę.

  • r.maszkowski

    Oceniono 95 razy 89

    Doświadczenia z podstawówki na Ochocie:
    - dyrekcja uważa, że wszyscy są zapisani na religię, mogą się najwyżej wypisać; takie podejście jest niezgodne z prawem - rozporządzeniem ministra,
    - ci, którzy nie chodzą na religię mają 1-2 okienka w planie lekcji,
    - mimo złożenia oświadczenia nie są organizowane zajęcia z etyki (niezgodnie w prawem),
    - kiedy pojawiają się lekcje wdżwr okazuje się, że w przeciwieństwie do religii można je zrobić na końcu; dyrekcja każe ogłosić, że zajęcia są nieobowiązkowe, ale można się zapisać (niezgodnie z prawem - tak powinno być z zajęciami z religii/etyki, na wdżwr wszyscy są zapisani przez ministra, najwyżej mogą się wypisać)
    - wychowawczyni usiłuje zatrzymać dziecko po lekcjach, bo... w tym czasie jest religia; nie zauważa, że ze szkoły przed ostatnią lekcją wychodzą dzieci, które mają uczestniczyć w wdżwr.
    W szkole są lekcje nadobowiązkowe, do których uczniowie są zachęcani, i takie, do których są zniechęcani. Do pierwszych należy religia, etyka i wdżwr - do drugich. Zupełnie nie rozumiem dlaczego.

  • mirekch60

    Oceniono 108 razy 84

    Mamy XXI wiek a klechy młodym Polakom chcą wciskać do głów zabobony . A kościołowi nie zależy na tym, żeby młodzież była wykształcona.Bezczelność kleru,Polak był głupi i głupi zostanie,nie wszyscy.

  • quet-zal

    Oceniono 60 razy 56

    jeśli kapłan interpretuje celibat jedynie jako bezżenność-a poczyna sobie jak pewien (nie)osławiony duchowny Mariusz Grześkowiak z poznańskiej parafii-to pytanie jest takie-czemu taki ktoś ma pierwszeństwo w pracy w szkole niż etyk po studiach???

    nie ma nic gorszego niż skostniałe serce pedagoga, nadgorliwość kuratorium oświaty i precyzja kościoła w egzekucji należnych świadczeń... gafy nikt nie popełnił,bo żaden odpowiednio wykształcony specjalisty nie zgłosił zażalenia na odpowiednim druczku...

  • funkenschlag

    Oceniono 51 razy 47

    Podręczniki, z tego co widziałem, to w ogóle są do d..y. Przygotowują do wypełniania testów, które trzeba osobno kupić. Dobry nauczyciel z pasją i wiedzą na dany temat sprzeda wszelką wiedzę dzieciakom. Trzeba chcieć. W moim liceum ok. 11 lat temu) był nauczyciel, który chciał uczyć etyki, ale proboszcz się nie zgadzał z tematyką, więc dyrektor wycofał etykę, a ja w świadectwie miałem krechę. To były początki i pani na uniwersytecie miaławątpliwości czymogę kandydować na studia, bo nie mam oceny z religii/etyki (aleto byłolata temu, teraz jest chyba gorzej). W całej szkole tylko troje (z ok 250) dzieciaków nie chodziło na religię - tylko z mojej klasy. Zamiast tego chodziliśmy na piwo i papierosy w krzakach.

  • orgelbrant

    Oceniono 18 razy 16

    Taki wielgachny tytuł na 1. stronie i ktoś zjadł "na"? Wstydźcie się. Powinno się przeczytać tekst, zanim się go opublikuje...

  • ciemnyludd

    Oceniono 32 razy 16

    Do lekcji religii jest natomiast Katechizm.....Mimo że niektórzy twierdzą że też "został napisany na kolanie"..

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX