"Pani prezydent, koniec z tą kampanią. Guział i PiS fantastycznie robią ją za panią"

- Miałabym gorący apel do pani prezydent, którą wczoraj znów widziałam na terenie jakiegoś muzeum: Na litość boską, pani prezydent, niech pani już niczego nie odwiedza, nie otwiera, wystarczy już tej kampanii. Inni prowadzą pani fantastyczną kampanię - mówiła dziś w przeglądzie prasy w "Poranku Radia TOK FM" prowadząca Janina Paradowska.
- Gazety głównego nurtu nie nadążają za życiem i nie zainteresowały się tym, co wczoraj budziło największe zainteresowanie w parlamencie. Bo jeśli państwo myślą, że budżet, to nieprawda. Największe zainteresowanie budził nowo narodzony syn Ryszarda Kalisza - stwierdziła na początku dzisiejszego przeglądu prasy Janina Paradowska. Jak zauważyła, dominującym tematem w dziennikach opiniotwórczych wciąż jest wypowiedź abp. Michalika i referendum ws. odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz.

- Tematów kościelnych mamy od kilku dni w nadmiarze i niewiele tu można dopowiedzieć. Podobnie jak do referendum warszawskiego. Wszystko zostało właściwie powiedziane. Miałabym tylko gorący apel do pani prezydent, którą wczoraj znów widziałam na terenie jakiegoś muzeum: Na litość boską, pani prezydent, niech pani już niczego nie odwiedza, nie otwiera, wystarczy już tej kampanii. Inni prowadzą pani fantastyczną kampanię - powiedziała Paradowska.

O co chodzi? - Jak otworzy pani np. dzisiejszą "Gazetę Stołeczną", to zobaczy pani na moście superreprezentację: Jarosław Kaczyński, przyszły prezydent Warszawy, premier techniczny, prezydent kraju, a może nawet prymas, pan prof. Piotr Gliński.

"Referendalne straszenie mytem". Jeżeli otworzyłaby pani dzisiejszą "Rzeczpospolitą", to przeczyta wywiad z Piotrem Guziałem, który rozwiesił swoje wielkie plakaty wczoraj na mieście, na Konwiktorskiej, widziałam wieczorem. Nie wiem, o co chodzi, ale wiem, że jest zdjęcie. I to będzie super, jak wygra Piotr Guział, to mi się bardzo podoba - ironizowała prowadząca "Poranek".

Zacytowała też fragment wywiadu: "Ceni pan Jarosława Kaczyńskiego?" Guział: "Prezes PiS ma wielką charyzmę oraz bogatą wiedzę literacką, którą potrafi metaforycznie przełożyć na przykłady polityczne. Kaczyński mógłby być dobrym wykładowcą akademickim. Za krótko był premierem, żeby można było jednoznacznie ocenić rządy PiS. Pamiętam z czasów koalicji PiS-LPR-Samoobrona liczne rozwiązania siłowe, z których dzisiaj czerpie PO".

- Dalej Piotr Guział opowiada o tym, jak to jest w tej chwili szykanowany, jak to Platforma go prześladuje. I ponadto uważa, że najlepszą koalicją dla Polski byłby rząd PiS-SLD. I jeszcze dodałby Twój Ruch. "To byłaby prawdziwie obywatelska koalicja". Szkoda, że w tej chwili wydaje się nierealna. Ale jak pan Guział dzięki swoim plakatom dojdzie do władzy, to może będzie możliwa - stwierdziła Paradowska.

- Także pani prezydent, niech pani już tylko czyta te gazety i czeka spokojnie, co w niedzielę się wydarzy - podsumowała.

Wieczór referendalny na żywo w Gazeta.pl: w niedzielę zapraszamy na relację na żywo, a w niej wyniki, reakcje polityków i gorące komentarze. Tuż po zakończeniu głosowania, o 21.00, podamy wyniki exit polls, a potem - wstępne wyniki PKW. Nasi reporterzy będą w sztabach Piotra Guziała i największych partii, gdzie zbiorą dla Was reakcje polityków. Gorący wieczór polityczny w Gazeta.pl w niedzielę po 20.00 - zapraszamy!

DOSTĘP PREMIUM