Bez meldunku ani rusz. Z bólem serca, ale zrobiła to za plecami właściciela mieszkania. Przepisy na to pozwalają

Czy meldując się ?po cichu", w tajemnicy przed właścicielem mieszkania, łamiemy prawo? Są przypadki, że na pewno tak. Słuchaczka TOK FM przypadkowo dowiedziała się, że ma zameldowane w swoim mieszkaniu obce osoby. Ale jest i druga strona medalu. Pani Ewa mieszka na stancji w dużym mieście. Po studiach chciała się zarejestrować w urzędzie pracy. I nie mogła, bo nie miała meldunku. Postawiła wszystko na jedną kartę.
Pani Ewa jest absolwentką renomowanej uczelni, dobrego kierunku (prosi, by nie ujawniać tych danych), ale nie mogła znaleźć pracy z normalnym etatem. Pracowała, ale tylko dorywczo, bez umowy o pracę, a to oznacza, że nie była ubezpieczona. Z powodu problemów ze zdrowiem potrzebowała ubezpieczenia zdrowotnego i ktoś jej doradził zarejestrowanie się jako osoba bezrobotna. Jak mówi, czuła, że nie chce tego robić, traktowała to jako życiową porażkę, ale nie miała wyjścia.

Gdy poszła do urzędu, okazało się, że nie ma szans na rejestrację jako osoba bezrobotna, bo aby się zarejestrować, musi mieć w tym mieście meldunek (a na stałe zameldowana jest tam, skąd pochodzi, czyli na drugim końcu Polski).

Meldunek za plecami właścicieli

Poprosiła właścicieli stancji o zameldowanie, ale ci stanowczo odmówili. Na fikcyjne zameldowanie pani Ewy nie zgodzili się też znajomi, argumentując to tym, że potem mogą mieć "kłopoty". - Miałam znajomą, która była pracownikiem socjalnym, i to ona powiedziała mi: "nie przejmuj się, zamelduj się na stancji, nie masz wyjścia. Im nawet do głowy nie przyjdzie, że jesteś zameldowana". Rozważyłam wszystkie za i przeciw i uznałam, że to jedyne rozwiązanie - opowiada nasza rozmówczyni.

Poszła do urzędu z umową na wynajęcie stancji (bo wynajmowała ją legalnie) i dowodem osobistym. To wystarczyło, bez problemu się zameldowała. Właściciele lokalu nic o tym nie wiedzieli. Pani Ewa uznała, że jak się dowiedzą, to wtedy ich przeprosi i się wymelduje.

- Ten meldunek ułatwił mi życie - przyznaje nasza rozmówczyni. Zarejestrowała się dzięki temu w pośredniaku, dostała ubezpieczenie, mogła za darmo korzystać z opieki medycznej. Ale wyrzuty sumienia były, nie wiedziała do końca, czy nie złamała prawa. - Czułam obawę i strach, że robię coś "po cichu", a jeśli "po cichu", to musi być coś nie do końca OK - opowiada.

Okazuje się jednak, że prawo wcale nie zostało złamane. Bo w Polsce jest nie przywilej, ale obowiązek meldunkowy. - Nie można mówić o łamaniu prawa przez osobę, która chce dopełnić tego obowiązku - mówi Mirosława Hellich, zastępca dyrektora w Departamencie Spraw Obywatelskich w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Jak dodaje, zameldowanie pełni funkcję rejestracji miejsca faktycznego pobytu. - I jedynym warunkiem do dokonania tej czynności jest fakt zamieszkania w danym lokalu - dodaje dyrektor Hellich.

Meldunek można kupić

Takich sytuacji jak ta opisana przez panią Ewę jest zapewne więcej. Potrzebujemy meldunków, a osób wynajmujących mieszkanie czy pokój choćby w Warszawie są tysiące. Dlatego w internecie bez problemu znajdziemy oferty tych, którzy oferują handel fikcyjnymi meldunkami. Jedni sprzedają, inni chcą kupić.

Kilka ogłoszeń z października i listopada: "Pilnie! Poszukuję meldunku w Warszawie, proszę o kontakt"; "Oferuję odpłatnie meldunek tymczasowy w Warszawie. Aby otworzyć konto, firmę, zarejestrować auto, kupić tel. na abonament, wysłać dziecko do przedszkola, udawać warszawiaka"; "Kupię meldunek w Krakowie"; "Jeśli potrzebujesz meldunku tymczasowego w Warszawie, jestem w stanie Ci odpłatnie pomóc. Meldunek na Bielanach. Meldunek od 3 miesięcy do nawet 5 lat. Możliwość załatwienia umowy najmu. Nie zadaję "głupich" pytań".

Meldunki znikną, ale dopiero w 2016 roku

Dyrektor Mirosława Hellich z MSW przyznała w rozmowie z TOK FM, że nie wiedziała o handlu meldunkami w internecie. - Szczerze mówiąc, jestem niemile zaskoczona, że dochodzi aż do takich sytuacji - dodała pani dyrektor.

Podobnych historii (kupowania meldunków czy meldowania się "po cichu") prawdopodobnie nie będzie, gdy nie będzie już obowiązku meldunkowego, ale ten - jak usłyszeliśmy w MSW - ma zniknąć dopiero w 2016 roku. Wcześniej do nowych przepisów trzeba dostosować szereg ustaw i innych aktów prawnych.

DOSTĘP PREMIUM