"Dzicz zalała Warszawę", "Zezwierzęcenie", "Hołota" - blogerzy o Marszu Niepodległości

Azrael, Cleofas Wieniawa i inni blogerzy Tokfm.pl komentują wczorajszy Marsz Niepodległości w Warszawie.
Kostro komentował wczorajszą burdę, którą bandyci z Marszu Niepodległości zorganizowali w centrum stolicy. Kilkudziesięciu rannych, zdewastowana okolica ambasady Rosji i spalona tęcza na placu Zbawiciela to bilans wczorajszych zamieszek w trakcie Marszu Niepodległości.

Oto, jak wczorajszą burdę komentują nasi blogerzy.

"Reprezentanci gett mentalnych - Bosak czy Winnicki - nie zasługują na przemarsze przez centrum stolicy. To, że w tym marszu rządziła hołota, budzi tylko sprzeciw ludzi mających choćby elementarną wiedzę o Polsce" - tak wczorajszą burdę ocenia Azrael. Więcej >>>

Cleofas Wieniawa pisze m.in. o tym, że pomijana jest rola Kościoła w "recenzowaniu Święta Niepodległości" i kolejne "gołębie pokoju" wypuszczane przez hierarchów. "Marsz został rozwiązany (prowokacja HGW), ale on jeszcze nie raz pójdzie za sprawą przyzwolenia politycznego, publicystycznego i z namaszczeniem kleru. Polska niepodległość jeszcze nie jest zagrożona, choć tak mówił premier, ale prawica się bardzo wysila. Oj, wysila" - podsumowuje bloger. Więcej >>>

"Ruch Narodowy zasługuje na ostracyzm przede wszystkim ze strony obozu prawicowego i konserwatywnego. Jeśli dziś zastanawiacie się, dlaczego zwykli ludzie z obrzydzeniem reagują na słowo "patriota", nie chcą słuchać o "narodzie" i jego historii i z odrzucają symbole i identyfikację z nimi, to macie na to odpowiedź" - pisze Bogumił Kolmasiak na blogu "Zielonym Okiem. Więcej >>>

Oby.watel przypomina, że politycy koalicji długo debatowali nad tym, co zrobić, by obchody 11 listopada w Warszawie nie zakończyły się burdą. I - mimo zapewnień - że będzie spokój, zawiedli. "Nie może być akceptacji, nie może być politycznego przyzwolenia dla tego typu zdarzeń - zapewnia premier i ma rację. Nie może być. Tylko dlaczego wielu z nas odnosi wrażenie, że pan premier, "robiąc wszystko", de facto nie robi nic? Dlaczego po każdej większej burdzie, awanturze czy zadymie słyszymy dokładnie to samo? Nawet nie wiemy, czy pan minister od spraw wewnętrznych, który poszedł po nich aż do Białegostoku, już wrócił czy jeszcze ich szuka?" - podsumowuje bloger. Więcej >>>

"Dzicz zalała Warszawę. Pijani mężczyźni w szale podpalali miasto, wyrywali kostki brukowe, dewastowali wszystko, co znalazło się na ich drodze: budynki, samochody, tęczę na placu Zbawiciela. Wyrywali nawet drzewa z trawników" - BartoszApple określa wczorajszy marsz jako "terror, dzicz, bezkarność". "Szkielet tęczy powinno się zabrać z placu Zbawiciela i postawić przed wejściem do ratusza. I tak powinien tam straszyć! Kolorowa tęcza stała w Brukseli podczas polskiej prezydencji, reklamując nasz kraj jako tolerancyjny. Teraz niech stoi na Krakowskim, na lotnisku albo przed ratuszem, żeby każdy, kto przybywa do tego dzikiego kraju, wiedział, że nie może się czuć w Polsce bezpiecznie. W Polsce nietolerancyjnej, nienawistnej, faszystowskiej" - proponuje. Więcej >>>

"Poziom waszego zezwierzęcenia jest tak znaczny, że zadaniu uczynienia z was ludzi nie sprostałaby nawet ta od Enkidu A jak nie to - bez względu na zaawansowanie procesów waszego zdziczenia - rezerwatów dla dzikiej przyrody grodzić wam nie będziemy i wylądujecie wreszcie w więzieniach, skąd po odsiedzeniu wyroków traficie na śmietnik historii, gdzie wasze miejsce" - pisze do "chłopców-naradowców" JustynaNatalia. Więcej >>>

Pełne komentarze i więcej wpisów blogerów na Tokfm.pl >>>

DOSTĘP PREMIUM