Co hierarchowie wiedzą o płci społeczno-kulturowej? Wypowiedzi biskupów na temat "ideologii gender" [TOP 8]

- Wszystko jest "względne i pokrętne". Ideologia gender końcowo prowadzi "do śmierci danej cywilizacji" i właśnie dlatego należy "bronić ojczyzny przed totalitarnym genderyzmem" - tworzymy nową definicję gender, na podstawie słów biskupów.
Arcybiskup Michalik: Na naszych oczach następuje promocja nowej ideologii, gender. Już kilkanaście najważniejszych uniwersytetów w Polsce wprowadziło wykłady z tej nowej i niezbyt jasnej ideologii, której programową radę stanowią najbardziej agresywne polskie feministki, od lat szydzące z Kościoła i etyki tradycyjnej, promują aborcję i walczą z tradycyjnym modelem rodziny i wierności małżeńskiej.

Ideologia gender budzi słuszny niepokój, jako że odchodzi od praw natury, promuje tzw. związki małżeńskie między osobami jednej płci, walczy o prawo legalizacji adopcji dziecka przez takie pary, a ostatnio wkracza do przedszkoli i szkół z instrukcją o tym, że należy od najmłodszych lat wygasić w dziecku poczucie wstydu i pouczyć je o możliwościach czerpania cielesnych przyjemności wbrew etyce naturalnej, a nawet o możliwościach manipulowania płcią, aż do dowolnego wyboru obranej płci. (16.10.2013, Wrocław)



Biskup Śmigiel: Współcześnie szczególnie bolą ataki na małżeństwo i rodzinę, które próbują je osłabić i wprowadzić jakiś dziwaczny model nowego związku, w którym nie musi być nawet kobiety i mężczyzny, matki i ojca, wszystko może być względne i pokrętne, a nawet rodzące się dzieci mają nie mieć określonej płci. Trudno to pojąć. Czyż to nie wizja apokaliptyczna? Nie trwóżcie się, to było zawsze, zawsze były prześladowania i zawsze pojawiały się jakieś dziwaczne teorie dotyczące człowieka. Przeminie ideologia gender i współczesne imperia medialne, ekonomiczne i polityczne, a zostanie miłosierny Bóg i człowiek z duszą nieśmiertelną. (17.11.2013, Pelplin)



Biskup Mazur: W imię wolności zabiera się wolność człowiekowi, lansując ideologię gender. Trzeba bronić takiego modelu rodziny, jaki zamierzył Stwórca. Ci, którzy od niego odeszli, często nie szanują nawet prawa naturalnego, sprzeniewierzają się samemu rozumowi, kierując się interesem wąskiej grupy społecznej. Pokładając nadzieję w Bogu samym, nie dajmy się zwieść fałszywym prorokom cywilizacji śmierci, bo ona nie ma przyszłości. (11.11.2013, Ełk)



Biskup Ryczan: W Polsce zaplanowano 86 równościowych przedszkoli, 1 mln 400 tys. zł darowanych przez Unię kosztował ten eksperyment. Przebieranie chłopców za dziewczynki to gwałt, który dzieje się na naszych oczach. Niech z przedszkola Jaś wróci Jasiem, a Małgosia Małgosią. Panie i panowie parlamentarzyści, brońcie ojczyznę przed totalitarnym genderyzmem, póki jest na to czas. (11.11.2013, Kielce)

Kardynał Dziwisz: Obecny brak duchowej jedności wynika głównie z kryzysu chrześcijańskiej świadomości. Zapominają o tym i ci, którzy dziś odwołują się do nowych ideologii, zamazujących różnice płci, negujących system wartości oparty na dobru i złu, żyjący tak, jakby Boga nie było. (11.11.2013, Kraków)



Biskup Tyrawa : Próbuje ona [ideologia gender - red.] unieważnić istotę bycia człowiekiem, z którą związana jest także jego cielesność, otrzymywana przecież uprzednio jako dar natury. W myśl ideologii gender to człowiek sam sobie ma stwarzać tę istotę. W ten sposób konsekwentnie odrzuca się prawdę, że człowiek został stworzony przez Boga jako mężczyzna lub kobieta.

Już nie tylko związek mężczyzny i kobiety uważa się za rodzinę, lecz chce się za rodzinę uznać każdy związek dwojga osób, obojętnie, czy heteroseksualnych, homoseksualnych, biseksualnych, czy transseksualnych. Żąda się dla takich związków prawa do adopcji dzieci, nie licząc się z tym, że to właśnie one ponoszą największe straty i doświadczają zła spowodowanego wspomnianą ideologią. (10.02.2013, Bydgoszcz)

Arcybiskup Jędraszewski: Gender to ideologia, która od kilkunastu lat jest coraz bardziej modna, a nawet w ramach poprawności politycznej jest obowiązującą doktryną. Konsekwencją takiego podejścia jest obrócenie się przeciw rodzinie i posiadaniu dzieci. Praktycznie jest to ideologia szalenie niebezpieczna, która prowadzi do śmierci danej cywilizacji. Za jakiś czas (...) nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim tu, na terenie Europy, tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach. Byli sobie kiedyś tacy ludzie, którzy tu zamieszkiwali, ale przestali istnieć na własne życzenie, ponieważ nie potrafili uznać tego, kim są od strony biologicznej.

Dzisiaj chodzi o to, żeby się bawić, żeby, takie modne słowo, "grillować". To taka metafora współczesności. A po nas niech będzie potop. Przy kwestionowaniu najbardziej wydawałoby się dotychczas niepodważalnych zasad racjonalności, że ktoś jest kobietą lub mężczyzną. I to jest gender. (15.11.2013, Pabianice)



Arcybiskup Hoser: Ideologia gender wyczerpuje znamiona herezji antropologicznej o niezwykle niebezpiecznych skutkach. [Gender] uniemożliwia zatem realizację boskiego planu zbawienia człowieka, skoro przyszłość ludzkości odbywa się przez rodzinę. Marksizm nie wnikał aż tak głęboko w naturę człowieka. (21.03.2013, Toruń)



Ze słów biskupów można stworzyć osobną definicję terminu. Gender to "modna ideologia i obowiązująca doktryna". Promuje ona "związki małżeńskie między osobami jednej płci i walczy o prawo legalizacji adopcji dziecka przez takie pary". Gender "zamazuje różnice płci" i sprawia, że wszystko jest "względne i pokrętne". Genderyści "wkraczają do przedszkoli", gdzie uczą dzieci o "możliwości wyboru płci" i o tym, jak "czerpać przyjemność cielesną". W ramach "eksperymentu" za pieniądze z Unii Europejskiej, "przebierają też chłopców za dziewczynki, co jest gwałtem, który dzieje się na naszych oczach". Ideologia gender końcowo prowadzi "do śmierci danej cywilizacji" i właśnie dlatego należy "bronić ojczyzny przed totalitarnym genderyzmem".



Gender według Światowej Organizacji Zdrowia, to "stworzone przez społeczeństwo role, zachowania, aktywności i atrybuty, jakie dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet i mężczyzn". Termin zaczerpnięty z języka angielskiego, w języku polskim używany do określenia płci kulturowej lub płci społecznej - w odróżnieniu od płci określanej jako płeć biologiczna (ang. sex).

Jak tłumaczy fundacja Feminoteka, "nie wszystkie kobiety i nie wszyscy mężczyźni myślą podobnie, zachowują się czy ubierają tak samo. To, jak się zachowują czy wyglądają, zależy od tego, w jakiej kulturze żyją". Podkreślają też, że to, co w danej kulturze uznajemy za "męskie" lub "kobiece", zmienia się z czasem. Przykładem jest Maria Skłodowska-Curie, która aby studiować, musiała wyjechać do Paryża, bo wielu polskich naukowców sprzeciwiało się udziału kobiet w nauce.

DOSTĘP PREMIUM