Mosz krytykuje pomysły SLD: Boję się, żebyśmy za chwilę nie chcieli chłopów odkułaczać

SLD kusi wyborców m.in. podwyżkami emerytur, powrotem do 49 województw. Zapowiada też sięganie do kieszeni spekulantów, czyli wprowadzenie podatków od transakcji finansowych. Jak mówił Leszek Miller w TOK FM, dzienne obroty tego rynku to ok. 40 mld zł. - Boję się takich wypowiedzi o spekulantach. Boję się, żebyśmy za chwilę nie chcieli chłopów odkułaczać - komentował w ?EKG? Tadeusz Mosz.
Pomysł na opodatkowanie transakcji finansowych pojawił się podczas sobotniej konwencji SLD w Sosnowcu. Obok propozycji przywrócenia 49 województw, opodatkowania umów śmieciowych, podwyżki emerytur i płacy minimalnej.

- Opodatkowanie transakcji finansowych to są olbrzymie środki, które głównie biorą się ze spekulacji kursem złotówki. Wg NBP dziennie w Polsce obroty tego rynku to ok. 40 mld zł - mówił szef SLD Leszek Miller w "Poranku Radia TOK FM".

Już rok temu przewodniczący Sojuszu przekonywał, że opodatkowanie transakcji finansowych oznacza 34 mld zł wpływów do budżetu państwa.

Robi się groźnie

Ale argumenty Millera zupełnie nie przekonują Tadeusza Mosza. Publicysta ostro skrytykował proste recepty proponowane przez Sojusz Lewicy Demokratycznej. Bo jak mówił w magazynie "EKG", populistyczne rozwiązania robią "wiele złego".

- Boję się, żebyśmy za chwilę nie chcieli chłopów odkułaczać. Byśmy nie zaczęli krytykować niewidzialnej ręki rynku. Bo nie można zapominać, że dzięki wolnemu rynkowi rozwiązano przed laty wiele problemów. Jak premier Mieczysław Rakowski z min. Mieczysław Wilczek odblokowali rynek, to nagle okazało się, że mamy papieru toaletowego pod dostatkiem - przypominał Mosz.



Gospodarz magazynu "EKG" przestrzegał przed innymi nośnymi i populistycznymi hasłami, np. opodatkowaniem dochodów z giełdy. - Jakbyście się państwo przeszli po domach maklerskich, to zobaczylibyście całą masę bardzo skromnych ludzi, dla których giełda to kuźnia edukacji ekonomicznej. Takich osób jest ok. miliona. Gdyby teraz ustawowo powiedzieć: opodatkowujemy każdą transakcję, to tak jakbyśmy chcieli ustawowo wprowadzić analfabetyzm wtórny w zakresie ekonomii.

SLD nie jest osamotnione

Przypomnijmy, kto jako ostatni zaproponował wprowadzenie nowego podatku - od transakcji giełdowych. Takie rozwiązanie zaproponował we wrześniu, podczas Forum Ekonomicznego w Krynicy - Jarosław Kaczyński.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie ograniczył się do ogólników. Poinformował, że po przejęciu władzy przez jego partię, transakcje na głównym parkiecie obłożone będą 1-proc. podatkiem, a na parkietach wtórnych 0,5 proc.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM