Moralność Kalego. "Anglicy? Niech nam płacą na dzieci. Ale Wietnamczycy niech wystawiają ręce do swoich" [PYTAMY 20 OSÓB]

"Skoro Polacy płacą w Anglii podatki, to powinni tam dostać zasiłek", ale my w Polsce "mamy dużo swoich dzieci, którym trzeba pomóc. Zagraniczne mogą poczekać, zresztą mają własne kraje" - zapytaliśmy dwadzieścia osób o to, czy imigrantom w Polsce i Wielkiej Brytanii powinny przysługiwać dodatki na dzieci, które zostały w innym kraju.
Dyplomatyczny zgrzyt, ostre słowa Radka Sikorskiego i gorąca linia Camerona. Dzwonił Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. PSL nie chce już kupować w Tesco. A wszystko to po słowach premiera Wielkiej Brytanii, który stwierdził, że nie chce płacić na dzieci, których rodzice pracują w Wielkiej Brytanii. Chodzi o te dzieci, które pozostały w Polsce. A my sprawdziliśmy czy, analogicznie, Polacy chcieliby płacić na dzieci pracujących tu Wietnamczyków czy Ukraińców.

"Oni mają swoje państwo"

To nie było profesjonalne badanie opinii. Przepytana grupa nie jest reprezentatywna. Mimo to odpowiedzi dwudziestu osób dają do myślenia. Jako pierwsze padło pytanie, czy powinniśmy płacić na dzieci imigrantów pracujących w Polsce. 80 proc. osób było przeciwnych. Przykładowe odpowiedzi:

- Oni mają swoje państwo, swój rząd to nich im państwo wypłaca pieniądze.

- To jest ich własna sprawa, prywatna. Skoro tu pracuje, to jakieś oszczędności wysyła do domu na utrzymanie rodziny, którą pozostawił we własnym państwie.

- Nie, bo Polska nie jest zamożnym krajem.

- Mamy dużo swoich dzieci, którym trzeba pomóc. Zagraniczne mogą poczekać, zresztą mają własne kraje.


"Ale nam się należy"

O dziwo ci sami ludzie nie mieli oporów by żądać pieniędzy od Anglików. Przykładowe odpowiedzi:

- Cameron coś tam sobie myśli, ale my się nie zgadzamy.

- Skoro Polacy tam płacą podatki, to powinni dostać także zasiłek.

- Słusznie, bo według prawa się należy.


Tylko dwie z dwudziestu osób były zdania, że Polacy powinni płacić imigrantom:

- Skoro Polacy domagają się zasiłków, to powinni płacić także na dzieci imigrantów pracujących w naszym kraju.

- To jest polityka prorodzinna i należy ją konsekwentnie stosować.


Jedna osoba uznała, że nie powinni płacić zarówno Polacy, jak i Anglicy. Chyba że dziecko zamieszkuje w danym kraju razem z rodzicem.

Obcokrajowcy legalnie mieszkający nad Wisłą to zaledwie jedna dziesiąta procenta wszystkich mieszkańców. Z danych za lata 2010-2012 wynika, że o zarejestrowanie pobytu w Polsce wystąpiło około 22 tys. obywateli krajów Unii; Brytyjczyków, na przykład, dokładnie 1635. W 2013 jeden wystąpił nawet o zezwolenie na pracę. Świadczenia zaś przysługują im takie same jak Polakom. Tłumu chętnych jednak nie ma, bo zasiłek rodzinny w najwyższej kwocie sięga 115 złotych.

Jak podaje serwis Bankier.pl podobny zasiłek w Wielkiej Brytanii to 20 funtów tygodniowo. Korzysta z niego około 26 tysięcy Polaków.

DOSTĘP PREMIUM