Fundacja Panoptykon: Skierujemy do sądu kilkanaście skarg na bezczynność polskich władz

- Kilkanaście skarg na pewno będzie wysłanych w tym miesiącu - zapowiedziała w Radiu TOK FM Katarzyna Szymielewicz z Fundacji Panoptykon, jednej z trzech organizacji, które domagają się od polskich władz wyjaśnień w sprawie amerykańskiego programu PRISM.
- Wymijające odpowiedzi organów państwowych będą ujęte w jednej skardze o bezczynność. Wymienimy te wszystkie sytuacje, kiedy uważamy, że organ nie mówi nam czegoś, co wie lub powinien wiedzieć - zapowiedziała w TOK FM Szymielewicz.

Wg Fundacji Panoptykon, z odpowiedzi KPRM na 66 zadanych premierowi pytań o inwigilację i reakcję władz na doniesienia o PRISM wynika, że najważniejszy ośrodek decyzyjny w kraju albo nic nie wie, albo nie powie. - We wszystkich przypadkach, kiedy odmówiono nam informacji, skarżymy te decyzje. Co ważne, ogromna większość odpowiedzi była wymijająca - relacjonowała prezeska Fundacji.

"Nie dajemy wiary wymówce"

- Odpowiedzi polegały na tym, że organy zignorowały pytania albo odpowiedziały - tak jak premier czy prezydent - ''nie mamy odpowiedzi'', ''nie wiemy'', '' to nie jest informacja publiczna'' itp. Tu skarżymy bezczynność; zakładamy, że organ powinien coś zrobić, powinien coś wiedzieć i nie dajemy wiary wymówce - mówiła Szymielewicz w rozmowie z Agatą Kowalską.

16 października trzy organizacje pozarządowe - Fundacja Panoptykon, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz Amnesty International Polska - wystosowały do polskich władz i organów kontrolnych 100 pytań dotyczących inwigilacji obywateli. - My oczywiście wychodzimy z założenia, że wszystko, o co pytamy, jest informacją publiczną, ale takie rzeczy powinien rozstrzygnąć sąd, a nie organ, który ma interes w ukrywaniu pewnych kwestii - dodała Szymielewicz.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM