"Nie chcemy ich tutaj, nie chcemy im pomagać" - mieszkańcy przeciwko przeniesieniu Romów

- Nikt nas nie uprzedził o przeniesieniu, kontenery postawili po cichu - mówił wczoraj Witold Janczewski radny z wrocławskiego osiedla Tarnogaj. To na jego teren mają zostać przeniesieni Romowie z koczowiska przy ul. Kamieńskiego. Mieszkańcy rozwiesili ogłoszenia protestacyjne.
Mieszkańcy wrocławskiego osiedla Tarnogaj protestują przeciwko przeniesieniu tam Romów z koczowiska przy ul. Kamieńskiego. W klatkach schodowych, na słupach, witrynach sklepowych rada osiedla wywiesiła takie ogłoszenie:

"Rumuńscy cyganie w kontenerach na Tarnogaju (...) Kontenery już są, nie dopuśćmy do tego, by ponownie zaistniały liczne kradzieże, degradacja środowiska w osiedlu i kradzieże mienia społecznego oraz włamania do samochodów. Protestujemy przeciwko decyzjom Urzędu Miejskiego". Wczoraj o godzinie 18, w siedzibie rady osiedla zebrało się kilkudziesięciu mieszkańców. - Nikt nas nie uprzedził, kontenery postawili po cichu. Dlatego protestujemy - denerwuje się Witold Janczewski z Rady Osiedla Tarnogaj. Inni krzyczeli: Nie chcemy ich tutaj, nie chcemy im pomagać.

Ale były też inne głosy. - Mieszkam na tym osiedlu i nie podobają mi się te uprzedzenia - przekonywała młoda dziewczyna. Rada osiedla chce jednak zebrać jak najwięcej głosów i przekazać je prezydentowi miasta, Rafałowi Dutkiewiczowi. Jeśli to nie poskutkuje, nie wykluczają ostrzejszych form protestu.

Przed wrocławskim sądem toczy się proces o eksmisję Romów z koczowiska. Pozwała ich gmina Wrocław, bo Romowie zajmują teren należący do miasta.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM