Rekolekcje w szkole: "Uczniowie mają obowiązek uczestniczyć"

Czy rekolekcje w szkole są dla uczniów obowiązkowe? - w tej sprawie odezwali się do nas rodzice kilku uczniów Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Borzęcinie Dużym pod Warszawą. Bo dostali karteczki z informacją o takim obowiązku. Dyrektorka szkoły tłumaczy: jeśli dziecko chodzi na religię, powinno też być na rekolekcjach.
Pan Andrzej* jest tatą 6-latka, który chodzi do szkoły w Borzęcinie. Nie kryje, że bardzo go zdumiała karteczka, którą dziecko przyniosło ze szkoły: że od 5 do 7 marca są rekolekcje i że uczniowie mają obowiązek uczestniczyć w zajęciach w godz. od 8 do 11. - Co moje dziecko zrozumie z takich rekolekcji? Ono jest na to za małe. Poza tym, jaki jest sens zrywania dzieci na ósmą rano, podczas gdy codziennie zaczynają zajęcia później? - pyta. Jak mówi, nie ma nic przeciwko rekolekcjom, ale powinny być organizowane w inny sposób, i nie dla tak małych dzieci.

Jedna z mam: "Obowiązkowo to dziecko ma się w szkole uczyć"

Pani Ewa* nie kryje, że ją też informacja o obowiązkowych rekolekcjach zaskoczyła. - Dlaczego ktoś ma mnie zobowiązywać do tego, że dziecko ma być na godz. 8 w kościele? Obowiązkowo to ma się w szkole uczyć, a nie przez trzy dni z samego rana chodzić do kościoła - mówi nasza rozmówczyni.

Dyrektorka szkoły Beata Błaszczak nie ma sobie jednak nic do zarzucenia. Dlaczego na karteczkach, które dostali do podpisania rodzice, ale też na stronie internetowej szkoły jest mowa o "obowiązkowym udziale"? Pani dyrektor tłumaczy, że w jej szkole 100 proc. dzieci uczęszcza na lekcje religii. - A jak ktoś zadeklarował chodzenie na religię, to powinien też uczestniczyć w rekolekcjach - mówi. Jej zdaniem jedno jest z drugim ściśle związane. - Poza tym dzieci dopiero skończyły ferie - tłumaczy pani dyrektor. I wyjaśnia, że chodzi o to, by uczniowie nie zrobili sobie kolejnych trzech dni laby. Stąd sformułowanie "obowiązek".

Beata Błaszczak zastrzega jednak, że jeśli rodzic nie zechce przysłać dziecka do kościoła, to jest to jego indywidualna decyzja. Nikt nikogo nie będzie z tego rozliczał. Rodzic może przyprowadzić syna czy córkę bezpośrednio do szkoły, już po mszy w kościele, czyli na godz. 9, na zajęcia w klasach czy spotkanie z siostrą zakonną. - To po co było pisać o jakimś "obowiązku"? - pytają rodzice. Niektórzy deklarują, że dzieci jednak zostaną w domach.

Jak jest w przepisach?

Rekolekcje co roku o tej samej porze, przed Wielkanocą, budzą sprzeciw części rodziców. Bo tak naprawdę jest z nimi różnie: są rekolekcje odbywające się bezpośrednio w budynku szkoły (choćby droga krzyżowa w Szkole Podstawowej nr 51 w Lublinie), ale są też takie, które odbywają się w kościele, a po nich dzieci w szkole mają normalne lekcje. Nie tracą historii, polskiego czy matematyki.

Dyrektor Jolanta Misiak z lubelskiego Kuratorium Oświaty przyznaje, że kwestia rekolekcji jest zapisana w rozporządzeniu ministra edukacji sprzed ponad 20 lat, tym samym, które dotyczy lekcji etyki. Zgodnie z nim szkoły mają obowiązek umożliwić uczniom udział w rekolekcjach przez trzy dni po kolei. Choć szczegółowych "instrukcji", jak ma to być zorganizowane, gdzie, w jakim charakterze - w rozporządzeniu nie ma.

Zapis z rozporządzenia: "Uczniowie uczęszczający na naukę religii uzyskują trzy kolejne dni zwolnienia z zajęć szkolnych w celu odbycia rekolekcji wielkopostnych, jeśli religia lub wyznanie, do którego należą, nakłada na swoich członków tego rodzaju obowiązek. Pieczę nad uczniami w tym czasie zapewniają katecheci. Szczegółowe zasady dotyczące organizacji są przedmiotem odrębnych ustaleń między organizującymi rekolekcje a szkołą".

Dyrektor Misiak przyznaje, że udział w rekolekcjach wiąże się ze złożoną wcześniej deklaracją o uczestniczeniu w lekcjach religii. - Obowiązek udziału w rekolekcjach dotyczy uczniów, którzy uczęszczają w danej szkole na lekcje religii. Jeśli ktoś na religię nie chodzi, jego ten obowiązek nie dotyczy - wyjaśnia pani dyrektor.

Lista obecności na rekolekcjach?

Przyznaje jednocześnie, że kwestią zupełnie odrębną jest to, czy ktoś na takich rekolekcjach sprawdza listę obecności czy też nie. - Szkoła nie ma takiego obowiązku, więc jeśli rodzic zdecyduje, że dziecka nie pośle, to po prostu tak postąpi - dodaje przedstawicielka Kuratorium Oświaty.

- Rekolekcje często zaczynają się od Środy Popielcowej. Jest z reguły tak, że katecheci zapraszają kogoś z zewnątrz, z inną myślą, innym podejściem, kogoś, kto zna problemy młodych ludzi - mówi ks. Ryszard Podpora z lubelskiej kurii. Jak wyjaśnia, rekolekcje zgodnie z prawem są 3-dniowe i obejmują dni poza weekendem. - Jeśli jest grupa uczniów, którzy nie chodzą na religię, to dyrekcja szkoły organizuje im inne zajęcia. Bo rekolekcje są organizowane na zasadzie: jeśli ktoś chce, to bierze w nich udział - mówi ksiądz Podpora.

*Imię zmienione

DOSTĘP PREMIUM