Paradowska: Prof. Król ma rację. Świat nie jest taki zły, jak pokazują media

- Zgadzam się z opinią Marcina Króla - mówiła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska. Filozof napisał, że jego zdaniem świat nie jest tak zły, jak opisują to media w Polsce. - To się oczywiście zdarza, ale wskaźniki np. gospodarcze są coraz lepsze. W wielu dziedzinach następuje poprawa. Powolna, ale zawsze - stwierdziła publicystka.
- Ciekawie i słusznie rozprawia się ze standardami dziennikarskimi obowiązującymi w polskich mediach, które pokazują podłości, zachowania niskie (politycy!) czy rzeczy ohydne, jak złodziejstwo w fundacjach mających nieść pomoc chorym czy dzieciom. To się oczywiście zdarza, ale wskaźniki np. gospodarcze są coraz lepsze. W wielu dziedzinach następuje poprawa. Powolna, ale zawsze - stwierdziła Paradowska w Poranku Radia TOK FM.

Prof. Marcin Król, filozof i historyk idei, pisze w dzisiejszym "Dzienniku Gazecie Prawnej" o tym, że media nagłaśniające afery, wypaczenia i nieprawidłowości kreują obraz Polski jako kraju, w którym nic nie działa dobrze. Jego zdaniem rzeczywistość jest inna, lepsza. Począwszy od pomocy sąsiedzkiej, przez lekarzy, cały wymiar sprawiedliwości, nauczycieli akademickich.

- Wydobycie dobrych stron ludzkiej natury nie jest sprawą beznadziejną, że nie mają racji ci, którzy sądzą, że człowiek jest z natury zły, więc trzeba go nadzorować i karać (Foucault), że nie idealne, ale znośne stosunki między ludźmi to tylko wyjątek. Przeciwnie - to reguła, od której są wyjątki. I tu bardzo ważna jest rola wszystkich mediów, a w tym coraz większa mediów społecznościowych. To w nich właśnie można pokazać przypadki dobra czy zwyczajnej sumienności. Trzeba się tą wiedzą dzielić z innymi, a dzięki temu nasz obraz świata stanie się odmienny i może nie taki żółciowo-śledzienniczy - pisze profesor Król.

I dodaje: - Dowiadujemy się często z badań (Janusz Czapiński), że Polacy mają jednostkowo optymistyczny stosunek do świata, ale przecież kiedy oceniają świat publiczny, to wszystko jest źle. Może jednym z powodów takiej sytuacji jest to, że nie mówimy o tym, co dobre, co przyzwoite, co po ludzku, ze wszystkimi ograniczeniami, altruistyczne.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM