"Kościół zamknięty do odwołania". Prof. Bartoś: To proste. Góra wydaje polecenie, a dół ma się słuchać

Zamknięcie kościoła w Jasienicy, w której proboszczem był ks. Wojciech Lemański, to zdaniem parafian kara za to, że stanęli murem za duchownym. - Niemożliwe i niedopuszczalne jest to, by mówić coś, czego nie akceptuje biskup. Księżom nie można mówić czegokolwiek bez zgody władz. Góra wydaje polecenie, a dół ma się słuchać. Dlatego to jest tak zamknięte, martwe, nietwórcze środowisko - mówił w programie Połączenie w TOK FM prof. Tadeusz Bartoś, filozof.
Kościół parafialny w Jasienicy pozostanie zamknięty, aż sytuacja wróci do normy. Kuria warszawsko-praska podaje, że decyzję podjęto "w trosce o bezpieczeństwo wiernych uczestniczących w liturgii oraz w celu uchronienia przed profanacją sakramentów świętych i świątyni". To pokłosie sporu b.proboszcza, ks. Wojciecha Lemańskiego z ordynariuszem kurii warszawsko-praskiej abp. Henrykiem Hoserem. W liście do wiernych arcybiskup napisał, że decyzja o zamknięciu kościoła miała związek z "ostatnimi wydarzeniami, które ukazały pogłębiający się rozłam we wspólnocie parafialnej w Jasienicy, powodujący zgorszenie, a także poważne naruszenie porządku publicznego".

Ksiądz mówi i pisze, co uważa

Ks. Lemański jeszcze jako proboszcz na swym blogu krytykował kościelnych hierarchów, w tym przełożonego - przewodniczącego Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych abp. Hosera m.in. za dokument bioetyczny episkopatu, przeciwstawiający się: in vitro, aborcji, eutanazji, środkom wczesnoporonnym i antykoncepcji jako zagrożeniom dla człowieka. Biskupi napisali tam m.in., że in vitro jest źle realizowanym pragnieniem bezpłodnych par, które chcą być rodzicami. Ks. Lemański napisał też list do kobiety poczętej za pomocą in vitro, która publicznie zapowiedziała apostazję z Kościoła katolickiego po opublikowaniu dokumentu episkopatu.

To skutek jednowładztwa abpa Hosera

- Rzecz jest bardzo prosta. Niemożliwe i niedopuszczalne jest to, by mówić coś, czego nie akceptuje biskup. Księżom nie można mówić czegokolwiek bez zgody władz. Góra wydaje polecenie, a dół ma się słuchać. Dlatego to jest tak zamknięte, martwe, nietwórcze środowisko - mówił w Połączeniu filozof, prof. Tadeusz Bartoś. - W tym przypadku mamy do czynienia z jednowładztwem. Cała władza jest w rękach biskupa - ma on pełnię władzy wykonawczej, ustawodawczej, sądowniczej. Ta arbitralność jest wpisana w prawo. Kościół opiera się na posłuszeństwie, które jest zsakralizowane - mówił filozof w programie Połączenie Jakuba Janiszewskiego.

"Zamknęli kościół"? Jakie to symboliczne

- Duchowny w strukturze Kościoła rzymskokatolickiego jest pod całkowitą kontrolą. Sprawuje ją władza kościelna przez 24 h na dobę. Można się bronić, uciekać. Mieć podwójne życie. To przecież jest możliwe - dodał Adam Szostkiewicz. Mówił również, że w monolicie Kościoła rzymskokatolickiego są wybitne jednostki, które są w opozycji.

- Jest w tym wszystkim coś dla mnie ponuro symbolicznego. Nie takiego prezentu można się spodziewać od Kościoła na największe chrześcijańskie święta. Jasienicki kościół zamknięty na Wielkanoc staje się metaforą kondycji całego Kościoła w Polsce. Zaiste, Kościół zamknięty do odwołania - pisał wczoraj Szostkiewicz na swoim blogu.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM