Fala uchodźców zza wschodniej granicy? Niekoniecznie. Ukraińcy nie proszą o azyl, tylko o zezwolenie na osiedlenie

W Polsce nie ma na razie fali przybyszów z Ukrainy ubiegających się o status uchodźcy, co nie znaczy, że nie ma ich wcale. Wniosków, które w tym roku wpłynęły do Urzędu do spraw Cudzoziemców, jest 238, choć na razie nikt statusu uchodźcy nie dostał. Sporo Ukraińców przyjeżdża jednak do Polski, choć na innych zasadach.
W tej chwili wzrosła liczba Ukraińców, którzy występują z wnioskiem o zezwolenie na osiedlenie się w naszym kraju. To podobnie jak kilka lat wcześniej, w czasie tak zwanej Pomarańczowej Rewolucji. Wtedy, między listopadem 2004 a styczniem 2005 r., o ochronę międzynarodową (status uchodźcy) ubiegało się tylko 22 Ukraińców. Jednocześnie nastąpił wzrost liczby wniosków o udzielenie zezwolenia na osiedlenie - był to wzrost znaczny, bo o prawie 120 proc. w stosunku do 2003 r.

Jak jest dziś?

W tej chwili jest podobnie: urzędnicy nie zostali zalani wnioskami o nadanie statusu uchodźcy, ale wzrasta liczba podań o zezwolenie na osiedlenie się. - Raczej te osoby legalizują pobyt w normalny sposób, przyjeżdżając na przykład do krewnych, do znajomych, którzy już żyją w Polsce, niż przez procedurę uchodźczą - mówi nam Ewa Piechota, rzecznik Urzędu do spraw Cudzoziemców.

Co daje zezwolenie na osiedlenie? Taki dokument uprawnia cudzoziemca do wystawiania zaproszeń swoim krewnym czy przyjaciołom na Ukrainie, by mogli legalnie przyjechać i zamieszkać w Warszawie, Krakowie czy Toruniu. Z danych liczbowych wynika, że liczba podań o zezwolenie na osiedlenie w tym roku wzrosła mniej więcej o jedną trzecią.

Rośnie też liczba wydawanych Ukraińcom wiz

Nie jest tajemnicą, że rośnie też liczba wiz wydawanych obywatelom Ukrainy przez nasze placówki konsularne i dyplomatyczne. W tym roku, od stycznia do 10 kwietnia, w porównaniu z danymi za analogiczny okres roku ubiegłego, zanotowano prawie 30-procentowy wzrost liczby wydanych wiz.

Co wiemy o Ukraińcach w Polsce?

Posiadają 38 tys. ważnych kart pobytu, co stanowi 31 proc. całej populacji cudzoziemców w Polsce. 60 proc. z nich stanowią kobiety, głównie w wieku 18-45 lat. Większość zezwoleń na zamieszkanie w Polsce dostają Ukraińcy, którzy u nas studiują, pracują albo biorą ślub z Polakiem/Polką. 38 proc. obywateli Ukrainy mieszka na Mazowszu, 10 proc. w woj. lubelskim i 9 proc. - w małopolskim.

Fali uchodźców z Ukrainy nie ma, ale trzeba być gotowym na wszystko

Tylko nieznaczna część Ukraińców występuje z wnioskiem o nadanie statusu uchodźcy. Z danych Urzędu do spraw Cudzoziemców wynika, że w tym roku mamy 238 takich wniosków. Przy czym zapadło 13 decyzji o umorzeniu postępowania, siedem decyzji negatywnych i jedna decyzja o udzieleniu zgody na tak zwany pobyt tolerowany. Reszta spraw cały czas jest w toku.

Urząd do spraw Cudzoziemców fali uchodźców się raczej nie spodziewa, ale na każdą ewentualność trzeba być przygotowanym. Dlatego, jak mówi nam Ewa Piechota, są przygotowane miejsca w już istniejących ośrodkach dla cudzoziemców, ale nie tylko. - Mamy też możliwość uruchomienia obiektów z tzw. wolnej ręki, czyli inaczej mówiąc, jesteśmy w stanie w szybkim czasie uruchomić pięć nowych obiektów - mówi Piechota.

Podkreśla, że urząd jest też w stałym kontakcie z wojewodami, by liczbę miejsc w razie sytuacji nagłej jeszcze zwiększyć. Dodatkowo w grę wchodzi też utworzenie tymczasowego obozowiska na terenie dawnego lotniska w Białej Podlaskiej.

DOSTĘP PREMIUM