Sienkiewicz pyta Sekielskiego: Wie pan, co jest najgorsze w kryzysie na Ukrainie?

- To, że on ma charakter pełzający. Tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu przyzwyczajamy się do niego. Nie zauważamy, że żyjemy w coraz bardziej innej rzeczywistości. Śmierć kilkudziesięciu ludzi, wojnę państwa o całość terytorium traktujemy jako normalne, a to nie jest normalne
Bartłomiej Sienkiewicz w TOK FM mówił dziś: Nie mówmy o tym, że Rosja nie jest zaangażowana w kryzys na wschodzie Ukrainy. To od nich jadą ciężarówki z bronią. Tydzień po tygodniu interwencja staje się coraz mniej prawdopodobna.

- Ale wie pan co jest najgorsze w tym kryzysie? - pytał Tomasza Sekielskiego w TOK FM. - To, że on ma charakter pełzający. Tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu przyzwyczajamy się do niego. Nie zauważamy, że żyjemy w coraz bardziej innej rzeczywistości. Śmierć kilkudziesięciu ludzi, wojnę państwa o całość terytorium traktujemy jako normalne, a to nie jest normalne. Reakcja europejska jest reakcją najniższego wspólnego mianownika. Ale sankcje odnoszą skutek, nie ma przecież czołgów rosyjskich na Ukrainie - mówił szef MSW W Poranku Radia TOK FM.

W ciągu ostatniej doby walk między ukraińskimi siłami rządowymi a prorosyjskimi separatystami w Doniecku na wschodzie Ukrainy zginęło 40 osób - poinformował wczoraj mer Doniecka Ołeksandr Łukjanczenko. Separatyści własne straty szacują na ok. 30 osób.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM