Grodzka: Zmarnowaliśmy unijne pieniądze. Nasz brak perspektywicznego myślenia to głupota

- Solidarność powinna być w obie strony. Chcemy solidarności energetycznej, a jednocześnie nie chcemy tej solidarności w ochronie klimatu. To sprzeczności, których nie da się pogodzić - mówiła w Poranku Radia TOK FM Anna Grodzka, odnosząc się do zapowiedzianej przez rząd ostrej walki o specjalne względy dla Polski w unijnym pakiecie klimatycznym.
- Czy polscy Zieloni sekundują polskiemu rządowi w jego próbach blokowania agendy ekologicznej? - pytał w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski Annę Grodzką, posłankę Zielonych.

"Te pieniądze zostały zmarnowane"

- Jest takie cudowne słowo: solidarność. W tym solidarność europejska - odparła Grodzka. - Żądamy specjalnych warunków, mówimy "nie oddamy ani guzika". Z takim hasłem premier Kopacz pojechała na te rozmowy, podczas gdy mam wrażenie, że solidarność powinna być w obie strony. Bo chcemy solidarności energetycznej, a jednocześnie nie chcemy tej solidarności w ochronie klimatu. To sprzeczności, których nie da się pogodzić - wskazywała.

Grodzka wskazywała, że Polska chce specjalnych warunków dla swojej energetyki, aby eksploatować elektrownie węglowe, a jednocześnie niewłaściwie spożytkowała unijne środki rozwojowe. Punktowała, że - zamiast inwestować w kolej i transport publiczny - budowaliśmy autostrady, zamiast tworzyć miejsca pracy w zielonych technologiach - pompujemy pieniądze w górnictwo. - W tym kontekście te pieniądze zostały zmarnowane - podsumowała.

"Koncerny podejmują decyzje za polski rząd"

Żakowski i Grodzka zgodzili się, że polscy politycy są niezwykle sceptyczni względem odnawialnej energii. - To pokazuje brak perspektywicznego myślenia. Proszę sobie wyobrazić sytuację, w której my będziemy konserwować naszą gospodarkę na poziomie konwencjonalnym, a świat pójdzie dalej - stwierdziła polityk. - Polska nie robi nic, a koncerny, które dominują w debacie i podejmują decyzje za polski rząd, starają się dbać o swój bieżący interes. A polski rząd jest na tyle niemądry, że nie potrafi myśleć w dłuższej perspektywie - skwitowała.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM