Pawłowicz je na sali sejmowej. Komisja etyki ma dość. Chce surowszych kar dla niesfornych posłów

Wczorajszy posiłek posłanki PiS na sali plenarnej Sejmu rozsierdził m.in. Andrzeja Rozenka. Wybuchła awantura. Kara? Najsurowsza to nagana. To się jednak zmieni. Jak podaje TOK FM komisja etyki poselskiej, regulamin karania posłów zostanie zaostrzony.
Wczorajsze posiedzenie Sejmu trwało do późnego wieczora. Krystyna Pawłowicz jadła sałatkę i kanapki, siedząc w sejmowej ławie. Uwagę na to zwrócił m.in. Andrzej Rozenek z Twojego Ruchu, który domagał się przerwy, aby posłanka mogła wynieść z sali brudne naczynia. Wybuchła awantura, bo posłanka PiS uznała, że to atak na nią.



Pawłowicz się nie przejmuje

Komisja etyki poselskiej może nałożyć karę na posłankę. Najsurowsza to nagana.

Posłanka Pawłowicz ma duży temperament i nie przebiera w słowach. Komisja etyki zajmowała się jej wypowiedziami nie raz. - Ale ona się nie przejmuje. Ma w nosie orzeczenia. Uważa, że komisja jest tylko po to, by gnębić posłów opozycji - mówi Tomasz Garbowski z SLD, przewodniczący komisji etyki.

Będą surowsze kary...

Jego zdaniem najwyższy czas zmienić regulamin, bo kary muszą być dotkliwsze. - Żeby np. poseł, który trzykrotnie otrzyma naganę, nie mógł reprezentować Sejmu na zewnątrz - nie będzie mógł brać udziału w delegacjach czy zasiadać w prezydiach komisji. Kary wiązałyby się też z czynnikiem finansowym - dodał Garbowski.

Oprócz systemu kar ma powstać także system wyróżnień.

...ale w następnej kadencji

Komisja jest już po wstępnych ustaleniach z marszałkiem Sejmu, ale zmiany w regulaminie wejdą w życie najprawdopodobniej dopiero w nowej kadencji.

DOSTĘP PREMIUM