Kraśko: "Nic nie robić" - to plan PiS dla górnictwa. Doprowadza mnie to do depresji

- Plan PiS dla górnictwa, które wymaga reform, polega na tym, żeby nie robić nic i bronić związkowców, bo plan rządu jest bandycki. To do niczego nie prowadzi - mówił w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko. - Doprowadza mnie to do depresji - dodał.
Górnicze protesty po podpisaniu porozumienia z rządem ustały, ale problem nierentownych kopalni pozostał. - Najbardziej przerażające jest to, że w fundamentalnej sprawie, jaką jest reforma polskiego górnictwa, które trzeba koniecznie zreformować i wiedzą o tym wszyscy, nie rozmawiamy uczciwie - mówił w Poranku Radia TOK FM Piotr Kraśko, szef Wiadomości TVP.

- Problem polega na tym, że od czasów rządów AWS (1997-2001) i Janusza Steinhoffa (b. ministra gospodarki) nikt nie reformował górnictwa. Jestem za tym, by chronić polskie górnictwo, ale rozmawiajmy o górnictwie szczerze. Zapytajmy: Czy są państwo za tym, byśmy dopłacali 200 mln miesięcznie Kompanii Węglowej, bo takie są ich straty? Czy jesteście za tym, by otworzyć handel węglem? Ludzie, którzy go kupują, by ogrzewać swoje domy, mogą kupić rosyjski węgiel kilka razy taniej albo dopłacać do tego, że kupują węgiel polski - mówił Kraśko w TOK FM.

Co doprowadza Kraśkę do depresji?

Jego zdaniem lepiej byłoby, gdyby rozmowa wyglądała tak: - Mówimy, że plan koalicji rządzącej jest taki, plan PiS taki. Jednak plan PiS polega na tym, żeby nie robić nic i bronić związkowców, bo plan rządu jest bandycki. To do niczego nie prowadzi - złościł się dziennikarz. - Doprowadza mnie to do depresji. Pytam polityków PiS, jaki mają pomysł, by nie tracić tych 200 mln miesięcznie? Odpowiadają: nie róbmy nic. To nie jest żaden plan. A może zamieńmy dyrektorów nominatów z PO na dyrektorów nominatów z innej partii... To nie rozwiązuje problemu! - mówił.

- Unia Europejska da pieniądze - podrzuciła Dominika Wielowieyska, której porannym gościem był Marcin Mastalerek, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Wcześniej mówiła, że "trafia ją szlag, kiedy słucha o postulatach związkowców".

Łupki położono, a co z elektrownią jądrową?

- W sprawie polityki energetycznej jest gigantyczna katastrofa. Cały czas nie wiem, na co my chcemy się zdecydować. Co się dzieje z elektrownią jądrową? Co jest z gazem z łupków, jak wielkie są te złoża? Położono tę sprawę. Tylko polskie firmy trzymają na tym łapę, a nie mamy w Polsce technologii, by skutecznie i szybko zacząć eksploatować gaz z łupków. Amerykańskie firmy się wycofały kilka lat temu przez złe decyzje. I nie będzie tego gazu, a szkoda - mówił Kraśko w TOK FM.

Pomysł rządu złagodzony przez związki

Zgodnie z rządowym planem naprawy KW, do SRK trafią 4 z 14 kopalni spółki, które generują 80 proc. strat całej Kompanii. Pozostałe 9 - z których tylko trzy były ostatnio rentowne - zostaną sprzedane nowej, zawiązanej przez Węglokoks spółce specjalnego przeznaczenia. Ostatnią kopalnię Węglokoks ma kupić od KW bezpośrednio.

Plan przewiduje finansowany z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych pakiet osłonowy dla pracowników likwidowanych kopalń: urlopy górnicze i odprawy dla w sumie 5,2 tys. ludzi. 6 tys. pracowników ma zostać przeniesionych do kopalń w nowej spółce specjalnego przeznaczenia.

Rządowy plan naprawczy dla KW wywołał na Śląsku falę protestów - zdaniem krytyków planu, w tym związkowców - prowadzi on do likwidacji kopalń.

A Kaczyński się solidaryzuje

PiS od początku grzmi, że fatalna sytuacja polskiego górnictwa to wina rządu PO-PSL. W kulminacyjnym momencie konfliktu Jarosław Kaczyński pojechał na Śląsk, by "solidaryzować się z górnikami i ich rodzinami".

Zapowiedział, że jeżeli jego partia dojdzie do władzy, zostaną przeprowadzone zewnętrzne audyty w kopalniach, dzięki którym zostaną wyeliminowane patologie. - Teraz to system, w którym bardzo wielu ludzi, praktycznie nic nie robiąc, znakomicie zarabia, często robi prawdziwe miliony - na waszej krzywdzie - mówił Kaczyński. - Chciałem was zapewnić, że jeśli tylko uda się zwyciężyć w wyborach, jeśli uda się dojść do władzy Prawu i Sprawiedliwości, to te praktyki się skończą - dodał prezes PiS.

Kaczyński uważa, że do UE można wystąpić w sprawie wsparcia górnictwa, tak jak wspierane były niedawno banki.

Porozumienie z górnikami jest porozumieniem klasy próżniaczej [BLOG]

DOSTĘP PREMIUM