Duda nie przyszedł do TOK FM. Wróbel ironizuje: Mainstreamowe media nie zapraszają go, ale czasem robią rzecz bardziej podłą. Zapraszają

Andrzej Duda nie przyszedł na umówiony wywiad w Radiu TOK FM. Osamotnieni dziennikarze w studiu postanowili rozwiązać problem - w rolę Andrzeja Dudy wcielił się... Jan Wróbel.
Kandydat PiS na prezydenta nie przyszedł na umówioną rozmowę do Radia TOK FM. - Po prostu wystraszył się Dominiki Wielowieyskiej - komentował w "Poranku Radia TOK FM" Jan Wróbel, który razem z dziennikarką "Gazety Wyborczej" i prowadzącą "Poranki" w TOK FM miał przeprowadzić wywiad z Andrzejem Dudą. - Jak państwo widzą, mainstreamowe media źle traktują przedstawicieli PiS, a zwłaszcza Andrzeja Dudę, bo nie dość, że nie zapraszają go do programów, to czasem robią rzecz bardziej obrzydliwą, podłą i śmierdzącą intrygą na wiele kilometrów - zapraszają.

Dziennikarze postanowili odegrać wywiad - przeprowadziła go Wielowieyska, a w rolę Andrzeja Dudy wcielił się Jan Wróbel. Publicysta używał stałych bon motów przedstawicieli PiS, np. "To jest pani zdanie, Polacy uważają inaczej", mówił o atakach mainstreamowych mediów i o tym, co się stanie, kiedy Duda wybory wygra.

Części prawicowych mediów "jasełka" się nie spodobały, za to część publicystów chwaliła Wróbla za konkretne odpowiedzi, charyzmę i humor.

Już wczoraj w programie Wielowieyska przewidziała, że Duda do radia nie przyjdzie.



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM