Eurowizja 2015. Wiedeń zmienia światła na przejściach dla pieszych. Zamiast ludzika są pary gejowska, lesbijska i heteroseksualna

Protesty opozycji wywołała zmiana na przejściach dla pieszych w Wiedniu. Miasto zdecydowało się na zmianę świateł - zamiast tradycyjnego obrazka sygnał do przejścia przez skrzyżowanie dają pary homo- i heteroseksualne.
47 skrzyżowań w Wiedniu odświeżono z okazji zbliżającego się Konkursu Piosenki Eurowizji 2015. Zamiast tradycyjnych figur przedstawiających stojącego lub idącego ludka zainstalowano nowe symbole pokazujące trzymające się za ręce pary. Niektóre z nich przedstawiają osoby tej samej płci. Każda lampa jest także ozdobiona małym serduszkiem.

Władze miasta mają nadzieję, że nowe sygnały nie tylko poprawią bezpieczeństwo na drogach, ale także podkreślą zaangażowanie Wiednia w działaniach na rzecz równości, różnorodności i tolerancji. - Symbole te pojawią się w sumie na 120 skrzyżowaniach - mówił na antenie CNN jeden z przedstawicieli wiedeńskiego ratusza. Oznaczenia pozostaną na przejściach dla pieszych do końca czerwca.

Wiedeń za równością

Skąd pomysł na zmianę? Już 19 maja w Wiedniu odbędzie się Konkurs Piosenki Eurowizji. Edycję zeszłoroczną wygrała Conchita Wurst - austriacka drag queen.

Światła zostały zamontowane nie tylko dla uczczenia zwycięstwa austriackiej piosenkarki. Wiedeń będzie gościł w najbliższym czasie również inne wydarzenia związane ze środowiskami LGBT, w tym Life Ball. Uroczyste przyjęcie jest największym europejskim wydarzeniem charytatywnym, podczas którego zbiera się fundusze na badania nad AIDS i wirusem HIV.

"Mnie się podoba"

A jak na zmianę reagują piesi wiedeńczycy? Większość z nich odnosi się do pomysłu pozytywnie. - Myślę, że to świetny pomysł - powiedział "Guardianowi" Clemens Bendtner, wiedeński przechodzień. - Temat równości i równego traktowania jest bardzo ważny, a przez tę kampanię przyciągnie więcej uwagi - podkreśla.

"Będą protesty"

Nie wszystkim jednak podoba się pomysł ze zmianą świateł. Partia Wolności zapowiedziała złożenie pozwu przeciwko Marii Vassilakou, która jest odpowiedzialna z ramienia rady miasta za ruch miejski. Przedstawiciele partii twierdzą, że zmiana świateł zakłóca ruch uliczny i jest stratą pieniędzy podatników. Nowe światła kosztowały około 63 tys. euro.

Nowe światła - jak ripostuje przedstawiciel miasta - są zgodne z prawem i nie działają tylko na rzecz wspierania tolerancji. Miasto liczy, że przyciągną więcej uwagi pieszych, którzy nie będą dzięki temu nieprzepisowo przechodzić przez ulicę.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM