Żakowski miażdży: Hasło "Bliżej ludzi" to doskonałe hasło dla kandydata Marsjan. Jak ludzie mówią "Bliżej ludzi", to znaczy, że im się w głowach pomieszało

- Ludzie władzy mówią z zewnątrz, jakby przylecieli z kosmosu. Żyją w swojej cywilizacji i otacza ich morze ciemnoty - komentował w TOK FM Jacek Żakowski.
Bronisław Komorowski i PO nie zmobilizowali swoich wyborców. - Przyrost frekwencji był za niski. Tam nie została wykonana robota pozytywna - komentował w Poranku Radia TOK FM Jacek Żakowski. Publicysta mówił, że między turami Komorowski robił "histeryczne ruchy". - Duda może składał nieodpowiedzialne obietnice, ale zobaczcie, co Komorowski wyprawiał - stwierdził Żakowski.

- Wymiana elity rządzącej jest fundamentem systemu demokratycznego. Ona się po prostu dokonuje - podkreślał publicysta, komentując porażkę urzędującego prezydenta w II turze wyborów.

- Czy PO utraciła słuch społeczny? - dopytywała Dominika Wielowieyska.

- Nie chodzi o słuch społeczny. Miesiąc temu pisałem o tym, jak daleko poszła alienacja władzy. Jak do nas ludzie władzy mówią z zewnątrz, jakby przylecieli z kosmosu. Hasło: "Bliżej ludzi" to doskonałe hasło dla kandydata Marsjan. Jak ludzie mówią "Bliżej ludzi", to znaczy, że im się w głowach pomieszało - irytował się Żakowski. - Ta zewnętrzność władzy, że "władza dostarcza coś Polkom i Polakom", nie sobie. Nie "my musimy", nie "my się staramy" - mówił.

Jego zdaniem "nastąpiło jakieś dramatyczne połamanie języka". - Elita po obu stronach tym się różni od Kukiza, że ma przekonanie, że jest w dworku, gdzie jest cywilizacja. A ten dworek jest otoczony morzem ciemnoty. I jej daje emerytury albo da jej pensję czy coś - stwierdził Żakowski, mówiąc o "Polsce elit" i "Polsce społeczeństwa". - I na to wszystko wychodzi Kukiz i mówi do ludzi: "My chcemy" - dodał Żakowski. Jego zdaniem jednak elektorat Kukiza to nadal duży znak zapytania.

DOSTĘP PREMIUM