Czapiński tłumaczy, dlaczego Platforma przegrywa wybory. "Mogą mówić, że nic się nie stało. Ale to będzie oznaczało klęskę"

Prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny z Wyższej Szkoły Finansów i Zarządzania, mówił w Poranku Radia TOK FM o przyczynach porażki PO w wyborach prezydenckich. Ma być nią dwuskrzydłowość. - Ona opłaca się ptakom, ale niekoniecznie partiom politycznym - zaznaczył.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Czapiński wskazywał, że przed wyborami w 2011 roku PO wzmocniła swe lewe skrzydło. Przekaz w przypadku tej centroprawicowej partii miał być jasny: - Będziemy realizować interesy elektoratów lewicowego i prawicowego.

- Platforma chce mieć ciastko i zjeść ciastko. Tak się nie da. Nie można realizować interesów obu skrzydeł - zauważył psycholog. I podkreślił, że od tego czasu PO straciła 1,6 mln rozczarowanych wyborców. Z prawa i lewa.

- Myk z dwuskrzydłowością się udał, bo to był moment generowania nadziei. Ale potem przyszedł czas na rozliczanie - wskazał Czapiński. Jego zdaniem PO musi teraz postawić na lewo lub prawo. Wyborcy centrowi nie wystarczą. - Mogą też mówić, że nic się nie stało. Ale to będzie oznaczało klęskę - skwitował psycholog społeczny.

Czyżby Platforma nie miała na stanie swoich 30- i 40-latków? Najwyższa pora, aby stwarzać własnych Dudów [BLOG]

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM