"Duda w poniedziałek zawierza się Matce Boskiej, w środę modli się do Ducha Świętego, a w piątek okazuje się, że wybrał go Bóg"

- W ciągu trzech tygodni od wyborów słyszymy, że Duda w poniedziałek zawierza się Matce Boskiej, w środę modli się do Ducha Świętego, a w piątek jego ojciec ogłasza, że to nie Polacy wybrali prezydenta, tylko Bóg. Mam szacunek do religii, do wiary. ale prezydent elekt nie powinien tego tak manifestować - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Janusz Palikot.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- W tych wyborach nie odgrywałem żadnej roli. Wiatr historii tak zawiał, że pominął moją propozycję - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Janusz Palikot, odnosząc się do słabego wyniku w wyborach prezydenckich. Jego zdaniem Polacy zagłosowali w geście sprzeciwu wobec dotychczasowego kursu, jakim podąża Polska. - Żyjemy w dzikim świecie. Świecie dzikiego kapitalizmu. Ludzie tego nie chcą - wskazywał lider Twojego Ruchu.

Palikot, naciskany przez prowadzącego audycję Piotra Kraśkę, podkreślał, że nie żałuje swojego krytycznego stosunku do Kościoła. - Ta kwestia będzie coraz bardziej istotna dla Polaków. W ciągu trzech tygodni od wyborów słyszymy, że Duda w poniedziałek zawierza się Matce Boskiej, w środę modli się do Ducha Świętego, a w piątek jego ojciec ogłasza, że to nie Polacy wybrali prezydenta, tylko Bóg. Mam szacunek do religii, do wiary, ale prezydent elekt nie powinien tego tak manifestować - mówił Palikot.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM