Kim zirytowana: przestańmy robić fetysz z tego, który polityk czym jeździ i jak się "wsłuchuje w głos ludu". Nie zajmujmy się tym

Renata Kim, dziennikarka tygodnika "Newsweek", ma dość czczej debaty o tym, kto, czym i dokąd pojechał. - To kompletnie nie ma znaczenia. Nie zajmujmy się tym - złościła się w Poranku Radia TOK FM.
Renata Kim jest zniesmaczona debatami o tym, którzy liderzy czym jeżdżą po kraju. - I druga rzecz, od której mam gęsią skórkę: "wsłuchiwanie się w głos ludu". I na tej podstawie będą układać swoje programy wyborcze. Tak będzie robić Beata Szydło, teraz Ewa Kopacz i zaraz Paweł Kukiz. Nie róbmy z tego fetyszu, że się wsłuchujemy. To jest nudne i mało produktywne - złościła się Kim w Poranku Radia TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM