"Duda - prezydent ludowo-narodowy, lepiej niż w Sejmie czuje się wśród skandującego tłumu"

- To nie przypadek, że prezydent od razu pojechał w Polskę. On się na takich spotkaniach czuje jak u siebie. To może być prezydentura "ludowa", bliżej ludzi - mówiła w TOK FM Agnieszka Wiśniewska z "Krytyki Politycznej". Wg Kamili Baranowskiej z "do Rzeczy", prezydenckie podróże to "bardzo sprytny pomysł na budowanie własnej popularności".


Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Zdaniem Agnieszki Wiśniewskiej Andrzej Duda to "prezydent ludowo-narodowy". Już w dniu inauguracji kadencji widać było, że "w Sejmie nie czuł się najlepiej". - To nie jest polityk o wielkim doświadczeniu, z charyzmą polityczną. Z Sejmu jechał do Kościoła, na spotkanie z żołnierzami, a potem wyszedł na Krakowskie Przedmieście. I to było miejsce, w którym chyba czuł się najlepiej - w tłumie skandującym: "Witaj w domu". Ten tłum przypominał mi tłum z pielgrzymek, miesięcznic smoleńskich.

"Prezydent zamiast jeździć po powiatach powinien jechać za granicę. Najlepiej do Berlina" - podpowiada Adam Szostkiewicz>>>

DOSTĘP PREMIUM