"Przymykanie oka na podatkowe kanty i pozwalanie biznesowi na wszystko prowadzi Polskę na manowce"

- Najbardziej uderzającą niesprawiedliwością jest podatek liniowy dla prowadzących działalność gospodarczą. Dzięki temu ten, kto zarabia 300 tys. zł, płaci taką samą stawkę podatku, jak ten, który zarabia 20 tys. zł. Trzeba to zacząć eliminować - uważa Adrian Zandberg z partii Razem. Wg gościa TOK FM likwidacja luk i niesprawiedliwości w systemie podatkowym to poważne wyzwanie dla rządzących, którzy chcą "serio sprawować władzę".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 - Raporty OECD i Banku Światowego są uderzającym aktem oskarżenia pod adresem polskiego systemu podatkowego. W Polsce ci, którzy uczciwe płacą podatki, mają nieuczciwą konkurencję ze strony tych, którzy podatków nie płacą - przekonywał gość "Poranka Radia TOK FM".

Rządzący powinni - zdaniem przedstawiciela partii Razem - poprawić przepisy o CIT, przez które "wielkie korporacje traktują Polskę jako miejsce, gdzie się zarabia pieniądze i następnie się te pieniądze wyprowadza".

- W naszym systemie podatkowym mamy wiele niesprawiedliwości. Najbardziej uderzającą niesprawiedliwością jest podatek liniowy dla prowadzących działalność gospodarczą. Dzięki temu ten, kto zarabia 300 tys. zł, płaci taką samą stawkę podatku, jak ten, który zarabia 20 tys. zł. Rękami Leszka Millera otworzyliśmy furtkę, dzięki której najbogatsi wychodzą z systemu, nie dorzucają się proporcjonalnie do wspólnego kotła - przypomniał Zandberg.

Ale nie tylko o zmiany podatkowe powinna toczyć się gra. Członek zarządu partii Razem uważa, że zmian wymaga też obowiązujący w Polsce model rozwoju, który opiera się "na przymykaniu oka na kanty podatkowe, że ludzie powinni mieć umowę o pracę a pracują na śmieciówkach, że biznesowi pozwala się na wszystko".

?Zjednoczona Lewica? Za parawanem z dykty chowa się aparat SLD, ludzie o zerowej wiarygodności>>>

DOSTĘP PREMIUM