"Wielka kampania oszukiwania Polaków, za pomocą składania absurdalnych obietnic. Ludzie kupują tę ściemę"

Według Tomasza Lisa "niechęć" prezydenta Andrzeja Dudy do przedstawienia projektów ustaw to element strategii wyborczej Prawa i Sprawiedliwości. - Chodzi o to, żeby było jak w PRL - jak się mówi, to żeby nie pisać, a jak się pisze, to nie podpisywać. Po co zostawiać ślady? Po co konfrontować się z ekspertami? Ludzie kupują tę ściemę, może więc będą kupować jeszcze do wyborów - mówił publicysta w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 W czasie walki o prezydenturę Andrzej Duda obiecywał, że złoży projekty ustaw w najważniejszych dla niego kwestiach. Wśród nich miała być ustawa dotycząca wypłaty rodzinom po 500 zł na każde dziecko. PO wyborach mówi inaczej.

"Jeśli rząd tego nie zrobi, potraktuję to dosłownie jako swoją obietnicę wyborczą" - powiedział w wywiadzie opublikowanym przez czwartkowy "Fakt".

- Od lutego, od konwencji pana Dudy, twa wielka olbrzymia kampania oszukiwania milionów Polaków za pomocą składania absolutnie skandalicznych, absurdalnych obietnic. Taka kampania przyniosła już fantastyczny efekt, w postaci zdobycia jednego przyczółka. Za chwilę PiS chce za pomocą tej samej kampanii zdobyć drugi przyczółek - ocenia Tomasz Lis.

Dlatego, zdaniem szefa "Newsweeka", prezydent unika konfrontacji z rządem na temat źródeł finansowania jego wyborczych obietnic.

"Prezydent Duda nie realizuje swoich obietnic wyborczych? To się pani premier Kopacz zdziwi!" - zapowiada szefowa kancelarii prezydenta>>>

DOSTĘP PREMIUM