Paradowska oburzona sprawą listu do Komorowskiego. "Chamstwo. I ciężki wstyd"

- Chamstwo. To jest chamstwo. Ciężki wstyd - nie kryła oburzenia w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska na wieść o zwróceniu do nadawcy przez prezydencką kancelarię korespondencji do Bronisława Komorowskiego. - Myślę, że nowa szefowa kancelarii zechce wyciągnąć wnioski z tego, co się dzieje - zaznaczyła publicystka.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

"Adresat nie pracuje w Kancelarii Prezydenta RP", "Korespondencja nie dotyczy Kancelarii Prezydenta RP". Pieczątki takiej treści zobaczyła na liście pani Katarzyna, która wysłała list do Bronisława Komorowskiego dwa dni przed końcem jego kadencji.

- To jest ciężki wstyd. Po prostu ciężki wstyd - mówiła w Poranku Radia TOK FM Janina Paradowska, komentując zajście z listem. - Ta korespondencja jest skierowana do byłego prezydenta i nie jest chyba wielkim kłopotem dla kancelarii dowiedzieć się, gdzie skierować przesyłkę - wskazywała publicystka. - Zresztą Bronisław Komorowski nie pracował nigdy w Kancelarii Prezydenta - dodała Paradowska, pijąc do pieczątek na liście.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM