"Najpoważniejsze choroby Polaków to: kaszel palacza, zespół niespokojnych nóg" - w "EKG" o suplementach

W magazynie "EKG" krytycznie o reklamach suplementów diety. Dr Lidia Adamska dziwi się, że w sprawie reklam głośno nie protestują środowiska lekarzy i farmaceutów. - Jak słyszę reklamę pastylek na kaszel palacza, to myślę: człowieku, rzuć palenie, idź do lekarza, a nie zawierzaj reklamom - mówiła w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 - Gdyby słuchać polskich mediów, to można by odnieść wrażenie, że największe problemy zdrowotne to kaszel palacza, zespół niespokojnych nóg, wodny cellulit i wzdęcia. Dziwię się, że jak ktoś mimowolnie porusza kończynami, to nie idzie do neurologa, tylko bierze pod język pastylkę - stwierdziła dr Adamska, była członkini zarządu GPW.

Według szefa Krajowej Izby Gospodarczej Andrzeja Arendarskiego "stopień zidiocenia" reklam suplementów diety osiągnął poziom, którego nie można akceptować.

- Zauważyłem, że w tych reklamach często powtarza się zdanie, że specyfik ma maksymalną dawkę jakiejś substancji. Uczy się człowieka, który nie ma nic wspólnego z medycyną, że im więcej "nażre się" jakiejś substancji, tym będzie zdrowszy. Co nie do końca jest zgodne z prawem.

Według ekspertów "Polska jest zagłębiem suplementów diety". Według danych dotyczących 2013 roku, statystycznie każdy z nas zjadł 4-5 opakowań tego typu środków.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM