"Politycy udają, że słuchają wyborców. Wiedzą, że z referendum nic nie będzie, ale ugrają poparcie przed wyborami"

- Po 25 października okaże się, że nie ma pomysłu na rządzenie - uważa socjolog dr Robert Sobiech. Wg gościa TOK FM pomysł PiS na kampanię to "pójście na łatwiznę". Forsowanie pomysłu nowego referendum nie oznacza, że PiS wie, co chce zrobić. - To gra pozorów.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Jak ocenił dr Robert Sobiech, Polaków "nikt nie traktuje poważnie".

- Przecież PiS nie proponuje żadnych rozwiązań. Skoro szefowa kancelarii nowego prezydenta w TOK FM mówiła, że PiS ma doszlifowaną ustawę nt. wieku emerytalnego, to należałoby pokazać dokument. Pokazać różnice między pomysłami PO i PiS i zaproponować referendum.

Zdaniem socjologa "odpowiedzialność polityków nie polega tylko na tym, że "mają wygrywać" wybory. Powinni wiedzieć, co chcą po wygranej robić.

- Po 25 października będzie rozstrzygnięcie wyborcze i okaże się, że w tych tzw. szufladach nie ma pomysłu na rządzenie. Toczy się swoista gra pozorów.

Jak tłumaczył Sobiech, istotą tej gry jest udawanie przez polityków, że słuchają wyborców, a de facto chodzi im o zebranie poparcia przed wyborami parlamentarnymi.

DOSTĘP PREMIUM