Min. Sawicki: Na listach PiS jest Kamiński z wyrokiem. Dlaczego mamy zrezygnować z wystawienia Burego?

Władze PSL nie zamierzają odsunąć od startu w wyborach Jana Burego. Choć posłem od dawna interesuje się CBA i prokuratorzy. - Poza podsłuchem rozmów z prezesem NIK Kwiatkowskim ciągle nie wiemy, jakie zarzuty stawiane są Buremu - mówił w TOK FM min. Marek Sawicki.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Być może jeśli umieścimy Burego na liście, to w końcu poznamy zarzuty, które są mu stawiane - stwierdził szef resortu rolnictwa.

Sawicki zwrócił też uwagę, że są partie, które nie rezygnują z wystawiania na listach wyborczych działaczy nie tylko oskarżanych, ale już skazanych.

- Jeśli na liści PiS znajduje się Mariusz Kamiński z wyrokiem trzech lat pozbawienia wolności, to przepraszam bardzo, Janowi Buremu póki co stawia się zarzuty, których nie znamy.

Kamiński został w marcu skazany, za przekroczenia uprawnień szefa CBA przy "aferze gruntowej".

Szef klubu parlamentarnego PSL Jan Bury, ma być "jedynką" na liście ludowców na Podkarpaciu.

Bury ma kłopoty nie tylko z powodu zarzutów dotyczących "ustawiania" konkursów w NIK.

Agenci CBA w lipcu ubiegłego roku przeszukali biuro poselskie Burego oraz zajmowany przez niego pokój w hotelu sejmowym. Szukali dowodów na korupcję w Ministerstwie Rozwoju i Infrastruktury. W sprawie zarzuty usłyszało pięć osób, ale nie ma wśród nich Jana Burego.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM