Szef urzędu imigracyjnego: Jeśli uchodźca chce do Niemiec, nie zatrzymamy go tu

- Uchodźca musi wiedzieć, czego chce. Jeśli jego kierunkiem są Niemcy, to nie jesteśmy w stanie zatrzymać go w Polsce. Podobny problem mają np. Austriacy - mówił w TOK FM Rafał Rogala, szef Urzędu ds. Cudzoziemców. Wg niego polski system azylowy jest gotowy na przyjęcie uchodźców z innych kręgów kulturowych, w tym muzułmanów: - Choć nie w takiej liczbie, w jakiej dziś przybywają do Niemiec.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Polska i inne kraje naszego regionu mają problem z porozumieniem się z państwami starej Unii ws. relokacji uchodźców w państwach strefy Schengen. W środę odbędzie się nieformalny szczyt szefów rządów strefy ws. nielegalnych imigrantów, których tylko w pierwszej połowie roku przybyło do Unii 340 tys. Jakiego rozwiązania problemu oczekuje Polska?

- Chcemy, by to rozwiązanie było komplementarne, czyli nie tylko ad hoc - a tym właśnie są relokacje. Chcemy, by wyprzedzało pewne fakty: by była ustalona polityka admisyjna, ustalone reguły i zasady zarządzania tymi problemami oraz by była gwarancja bezpieczeństwa granic zewnętrznych strefy Schengen, co jest warunkiem koniecznym funkcjonowania tej idei - mówił w "Poranku" Radia TOK FM Rafał Rogala, szef Urzędu ds. Cudzoziemców.

Uchodźcy w Polsce do głównie muzułmanie

Na ilu uchodźców Polska jest gotowa? - Na taką liczbę, która nie będzie nas mocno dotykała. To trudne do powiedzenia - przyznał Rogala. - Mieliśmy i takie lata, gdy przyjeżdżało do nas 6 tys., osób, i takie, gdy przyjeżdżało 12 tys. osób, np. rok 2013. Był czas, gdy w ciągu miesiąca przyjeżdżało do nas 3 tys. osób - trzeba im było wszystko zapewnić: zakwaterowanie, opiekę medyczną, wyżywienie... Tu system się sprawdził, ale nie jesteśmy gotowi na takie liczby, w jakich dziś przybywają do Niemiec [do 100 tys. w ciągu miesiąca - red.]. I - jak widać - Niemcy też nie są na to gotowi - zauważył gość Jacka Żakowskiego.



Czy uchodźcy muzułmańscy, których fali obawia się opinia publiczna nie tylko w Polsce, stanowią dla systemu azylowego większy problem? - Nie odróżniałbym, czy to będą muzułmanie czy chrześcijanie. Urzędy i system mają tak funkcjonować, by być apolityczne, bo decydują m.in. o tym, czy ktoś jest poszkodowany z powodów politycznych. Od 1991 roku wnioski złożyło u nas ponad 100 tys. osób, w tym ogromna większość to obywatele Federacji Rosyjskiej z terenów Kaukazu, głównie Czeczeni, a więc muzułmanie. Także system jest gotowy, by tych muzułmanów przyjąć. Oczywiście, to inna perspektywa czasowa - rozciągnięta. A dziś mamy perspektywę dwóch lat - wyjaśniał Rogala.

Problemy? "Zdarzały się przypadki np. małżeństw z małoletnimi"

Jak mówił szczyt naszego ruchu azylowego to ok. 3 tys. osób miesięcznie: - Bariera kulturowa na początku stanowiła problem, ale wszystkiego się uczyliśmy. Zdarzały się przypadki np. małżeństw z małoletnimi, które stanowią złamanie naszego prawa. Dziś osoba przyjeżdżająca jest witana kursem integracji kulturowej. Ten system jest jak najbardziej przygotowany na to, by te osoby przyjąć. To z nimi mamy najwięcej doświadczenia.

Ilu muzułmanów ubiega się dziś o azyl w naszym kraju? - Dziś mamy 7,5 tys. wniosków, z których ok. połowy to obywatele Czeczenii, a więc muzułmanie. Dodając do tego obywateli innych krajów, można przyjąć, że ok. trzech czwartych to muzułmanie - przyznał szef urzędu imigracyjnego.

Jak jednak przyznał, po opuszczeniu przez imigrantów ośrodków dla uchodźców już nie jest tak różowo: - Problemy z integracją są. Według mnie multi-kulti w tym radosnym wydaniu nie zdało egzaminu.

Chcą do Niemiec? Nie zatrzymamy ich w Polsce

Rogala bardzo dobrze ocenił też propozycję Kościoła, by przyjmować uchodźców w parafiach, bo - jak podkreślił - pobyt w ośrodku dla uchodźców powinien być jak najkrótszy: - Choć temu dziecku powinniśmy najpierw dać pochodzić do przedszkola, zanim wyślemy je na studia - dodał.

Głównym celem uchodźców przybywających do UE są Niemcy. Czy i jak zatrzymać ich w Polsce, jeśli dojdzie do relokacji? - Uchodźca musi wiedzieć czego chce. Jeśli jego kierunkiem są Niemcy, to nie jesteśmy w stanie zatrzymać go w Polsce. Podobny problem mają np. Austriacy, gdzie należałoby oczekiwać, że ktoś, kto potrzebuje ochrony, chciałby pozostać - stwierdził Rogala.

Pod naszymi tekstami o uchodźcach pojawiała się zatrważająca liczba komentarzy, które nawoływały do przestępstw, zawierały treści rasistowskie i ksenofobiczne. Nie chcemy ich pokazywać. Nie godzimy się na naruszanie godności innych ludzi na naszym forum. Dlatego zdecydowaliśmy, że wyłączymy możliwość komentowania pod naszymi tekstami o uchodźcach. Będziemy też zgłaszać do prokuratury przypadki nawoływania do nienawiści na tle rasowym i religijnym.

O emigrantach, którzy dla lepszej przyszłości ryzykują życie, przeczytaj w książce "Na południe od Lampedusy. Podróże rozpaczy" >>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM