Reporterka kończy materiał o molestowaniu. Mija ją dwóch mężczyzn i... To, niestety, nie ustawka

Ironia losu - to najlepsze podsumowanie sytuacji, w której znalazła się brytyjska dziennikarka.
Sarah Teale jest dziennikarką BBC Radio Nottingham. Na ulicy swojego miasta kończyła nagrywanie materiału dotyczącego molestowania seksualnego.

Kobieta, siedząc na murku, mówi o tym, że z internetowej sondy wynika, że 95 proc. ludzi (!) padło ofiarą molestowania na ulicy - również werbalnego - kpin, przytyków czy uwag o charakterze seksualnym.

Dużo? Dużo. O tym, jak bardzo powszechne jest to zachowanie, przekonała się na własnej skórze dziennikarka.

Jeden z mężczyzn, którzy ją mijali na ulicy, pozwolił sobie na seksistowski komentarz. Jaki? Nie wiemy, stacja zdecydowała się, by "wypikać" jego słowa, które się nagrały. Widzimy za to skonfundowaną dziennikarkę, która rozkłada ręce w geście bezsilności.

BBC journalist Sarah Teale gets sexual obscenities shouted at her while filming a report about harassment of women...

Posted by BBC Radio Nottingham on 25 września 2015


Problem molestowania seksualnego na ulicy to nie tylko brytyjski problem. Feminoteka, organizacja zajmująca się prawami kobiet w Polsce, kilka miesięcy temu przygotowała spot, który pokazuje, z jakimi uwagami na swój temat spotykają się kobiety. "Jesteś spoko dupa", "Ruch***bym", "Mokra ci*a". Kobiety mówią, co usłyszały na swój temat. Mocny spot Feminoteki.

DOSTĘP PREMIUM