"Po wyborach będzie rządził PiS czy antyPiS? Może ''Kaczor'' przytuli Wiplera?"

- Nawet jeśli PiS nie będzie miało większości, to prezydent powinien powierzyć misję tworzenia rządu Prawu i Sprawiedliwości. Rząd tworzony przez opozycję źle skończy. I kolejne wybory skończą się totalnym zwycięstwem PiS - tak Jan Ordyński odpowiedział na pytanie, o możliwości rządu przez wszystkie partie opozycyjne, które wejdą do Sejmu. Wg Pawła Lisickiego stworzenie "antypisowskiego bloku jest mało prawdopodobne".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Temat powyborczej koalicji wszystkich przeciwników PiS wywołała Dominika Wielowieyska. Wg publicystki "GW" i gospodyni "Poranka Radia TOK FM" taki scenariusz byłby możliwy, jeśli do Sejmu weszłyby trzy partie: PiS, PO, Zjednoczona Lewica.

Pomysł antypisowskiej koalicji zdecydowanie odrzuca Paweł Lisicki, który przekonywał, że z punktu widzenia "stabilności państwa" najlepiej byłoby, gdyby to PiS zdobyło liczbę głosów pozwalającą na samodzielne rządzenie.

- Niektórzy uważają, że w sondażach KorWin jest niedoceniony i wejdzie do Sejmu. I wtedy ''Kaczor'' przytuli Wiplera - stwierdziła Dominika Wielowieyska.

DOSTĘP PREMIUM