"Nie wiem, po co ten coming out. Najwięcej tracą geje, którzy chcieliby, żeby Kościół inaczej ich traktował"

Zdaniem dr Roberta Sobiecha, o coming oucie ks. Charamsy zdecydowało "dążenie do wejścia w świat celebrytów". - Ksiądz ma teraz swoje pięć minut. Ale jeśli chodzi o szersze problemy, o kwestie, które będą dyskutowane podczas synodu, to jest to raczej przeciwskuteczne - ocenił socjolog z Instytutu Nauk Publicznych Collegium Civitas.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Jak mówił dr Sobiech w "Poranku Radia TOK FM", na coming oucie ks. Krzysztofa Charamsy tracą "geje katolicy". Którzy chcieliby, żeby Kościół katolicki zmienił stanowisko wobec nich.

- Jedyne moje wytłumaczenie tego coming outu to dążenie do wejścia w świat celebrytów. Ktoś kończy karierę i chce, by wszystkie światła były na niego skierowane. Świetne w kreowaniu wizerunku.

"Globalny marketing ks. Charamsy" - Chrabota o comin oucie polskiego księdza>>>

DOSTĘP PREMIUM