Indonezja trawiona przez ogień. Na Borneo powietrze ma kolor żółty. "Największa katastrofa ekologiczna w historii człowieka"

Indonezję nękają od tygodni ogromne pożary, cała Azja Południowo-Wschodnia zasnuta jest dymem i pyłem. - To może być największa katastrofa ekologiczna w historii człowieka - mówiła w Radiu TOK FM Katarzyna Jagiełło z Greenpeace.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Co się dzieje?

Od kilku tygodni w Indonezji szaleją pożary. Odnotowano ponad 100 tys. ognisk pożarów na Sumatrze i Borneo. Dym i zanieczyszczenia powietrza dotykają sąsiednich państw: Malezji, Singapuru, Tajlandii i Filipin. Jak mówiła w Radiu TOK FM Katarzyna Jagiełło z "Greenpeace", według NASA to największe pożary, jakie kiedykolwiek widziano na Ziemi.

Dlaczego pożary są tak katastrofalne?

Pożary lasów w Indonezji to powracający problem. Co roku farmerzy wypalają ziemię na plantacjach palmy olejowej, by przygotować je do nowych zasadzeń. Dodatkowo wypala się lasy, by przygotować teren pod nowe uprawy. Szacuje się, że na Sumatrze w 60 lat wycięto połowę lasów, za pięć lat może pozostać tylko 30 proc. pierwotnego areału. Dodatkowo pod uprawy osuszane są ogromne połacie torfowisk.

W tym roku pożary objęły nie tylko plantacje, ale także tysiące hektarów pierwotnego lasu i torfowisk. Zazwyczaj ogień był naturalnie gaszony w trakcie pory deszczowej, tym razem jednak w Indonezji jest wyjątkowo sucho. Wszystko przez El Nino, czyli cykliczne zaburzenie naturalnych warunków pogodowych na Pacyfiku.

Według naukowców pożary mogą trwać nawet do marca, zwłaszcza że torfowiska są niezwykle trudne do ugaszenia.

Kto cierpi przez pożary?

Oficjalnie mówi się o 19 ofiarach śmiertelnych, jednak większość terenów objętych pożarami jest trudnodostępna i nie docierają stamtąd informacje o poszkodowanych. Wiadomo też, że ponad pół miliona ludzi ma w wyniku zanieczyszczeń porażone drogi oddechowe. Na wyspach zaczynają już wybuchać protesty zmęczone nieskuteczną walką z pożarami.

Cała Azja Południowo-Wschodnia zasnuta jest dymem i pyłami pochodzącymi z pożarów. W niektórych miejscach widoczność sięga jedynie 30 metrów. Na choroby dróg oddechowych narażone są setki milionów ludzi, sama Indonezja liczy sobie ponad 200 mln obywateli. Do ewakuacji szczególnie narażonych na choroby dzieci skierowano już marynarkę wojenną.

Płonące dziewicze lasy równikowe to zagrożenie dla wielu bezcennych gatunków zwierząt i roślin, wielu wciąż czekających na odkrycie. Na Borneo pożary dotarły już do obszarów zamieszkiwanych przez orangutany - to nawet trzecia część światowej populacji tych małp.

Pożary odpowiedzialne są za ogromną emisję gazów cieplarnianych. Według World Resources Institute dzienna emisja gazów z indonezyjskich pożarów przekracza emisję całej gospodarki USA.

DOSTĘP PREMIUM