Nominacja dla Ziobry: Prowokacja rzucona w twarz wszystkim, którzy pamiętają sprawę Blidy. Bezczelność

- Teraz PiS może pokazać prawdziwą twarz. Ukłon w stronę centrum sceny politycznej to był tylko pomysł na kampanię - mówił w TOK FM Adam Szostkiewicz. Zdaniem publicysty "Polityki", ewentualny powrót Zbigniewa Ziobry na stanowisko ministra sprawiedliwości, to "prowokacja rzucona w twarz" części wyborców, sędziom i prokuratorom.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Rozważanie przez Jarosława Kaczyńskiego kandydatury Ziobry jest, wg Szostkiewicza, dowodem na to, że PiS po wygranych wyborach nie musi już ukrywać swojej prawdziwej twarzy.

Oburzona ewentualnym powrotem Ziobry do rządu jest też Janina Paradowska. - Ziobro jako minister sprawiedliwości... brakuje mi określeń... Bezczelność - mówiła w "Poranku Radia TOK FM".

"Rzecz niesamowita"

Wątpliwości komentatorów budzi nie tylko skład rządu. Zdaniem Adama Szostkiewicza, " poważnym naruszeniem reguł normalnej demokracji" jest to, że po wygranych wyborach to nie lider zwycięskiej partii staje na czele rządu.

- Doprowadzamy do tego, że na samym początku nowego rozdziału naszego kraju, z tylnego fotela będzie rządził Polską ktoś, kto nie ma żadnej władzy państwowej. To rzecz niesamowita - ocenił publicysta "Polityki".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM