Szef BBN: Gdyby przybyło 6 tys. muzułmanów to - prawdopodobnie - zagrożenie nie wzrosłoby w sposób istotny

Paweł Soloch zapewnia, że polskie władze nie kwestionują liczby uchodźców, którzy mają trafić do naszego kraju. - Do dyskusji są techniczne sprawy, począwszy od weryfikacji tych osób, kto będzie decydował, czy mogą sprowadzić rodziny - mówił szef BBN w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 - Czy to będzie miało znaczenie, dla bezpieczeństwa Polski, że zamieszka u nas 6 tys. imigrantów z krajów muzułmańskich? - pytał Jan Wróbel swojego gościa - szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

- Gdyby nam przybyło 6 tys. muzułmanów to - prawdopodobnie - zagrożenie dla bezpieczeństwa nie wzrosłoby w sposób istotny. Jest pytanie, czy te osoby będą miały prawo sprowadzić rodziny, w jakiej liczbie... Czy zaraz się nie okaże, że za tymi ludźmi przyjedzie po 10-12 członków rodzin i będziemy mieli sto tysięcy osób - mówił Paweł Soloch w "Poranku Radia TOK FM".

Jak podkreślił szef BBN, polskie władze nie kwestionują liczebności grupy, którą zdecydowaliśmy się przyjąć. Ale "do dyskusji jest sam sposób podejmowania decyzji oraz wszystkie techniczne sprawy, które temu towarzyszą".

Dodał: Wielu muzułmanów już osiedliło się w Polsce, np. w Warszawie możemy spotkać wielu lekarzy. Sam się leczyłem u lekarza pochodzącego z Iraku - mówił szef BBN w TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM