"Ułaskawienie Kamińskiego to sygnał zwiększający ryzyko takich zdarzeń, jak śmierć Blidy czy spisek przeciw Lepperowi"

Wg Jacka Żakowskiego prezydent Duda "potraktował prawo do ułaskawienia w sposób partyjniacki". Jak ocenia decyzja ws. Kamińskiego, pokazuje niebezpieczny kierunek, w którym zmierzać może kraj, pod rządami PiS.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

 Zdaniem Jacka Żakowskiego, ułaskawienie Mariusza Kamińskiego i jego współpracowników z CBA, "to sygnał radykalnie zwiększający ryzyko takich zdarzeń jak śmierć Barbary Blidy czy prowokacja i spisek przeciw wicepremierowi Lepperowi".

Poczucie bezkarności i przyzwolenie na nadużywanie władzy nie dotyczy tylko urzędników. - Zasada nieodpowiedzialności władzy rozszerza się bowiem spontanicznie, o czym przekonał się już niejeden "dobry" władca. Gdy tren proces się upowszechni i zejdzie na dół państwowej drabiny, radykalnie zmaleje różnica między Polską a Rosją, Ukrainą czy nawet Białorusią - uważa publicysta "Polityki". I pisze, że: Najważniejszy jest sygnał, że władzę wiąże tylko polityczna wola, a jeśli prawo by ją ograniczało, to tym gorzej dla prawa. Funkcjonariusze mają wykonywać polityczną wolę, na szczycie państwa stoi człowiek, który zadba o to, by nie spotkała ich kara.

Wierna miłość do cara

Jak ocenia Żakowski, liderzy PiS dobrze zdają sobie sprawę z tego, że radykalizacja kursu może spodobać się obywatelom. Czyli nie muszą się bać utraty władzy.

- Na Wschodzie - a PiS tkwi przecież korzeniami w kulturze Polski wschodniej - im straszniejszy urzędnik, tym z reguły większe jest przywiązanie prostego ludu do cara, który staje się jedyną nadzieją - napisał publicysta "Polityki".

'Możecie łamać prawo, nadużywać kompetencji" - Michalski o "kreowaniu bezkarności nowej władzy">>>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM