"PiS daje swym krytykom potężny oręż do ręki. Zmianie szefów specsłużb nadaje aurę przewrotu"

Michał Szułdrzyński przypomina, że to nie PiS a PO jest odpowiedzialna za psucie dobrych sejmowych obyczajów, ws. służb specjalnych. Bo to Platforma odsunęła PiS od przewodniczenia speckomisji. Ale zdaniem publicysty "Rz", nie zmienia to faktu, że taktyka PiS szkodzi nie tylko partii ale i krajowi.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Jak ocenił Szułdrzyński, "nocna zmiana" szefów specsłużb, do której doszło ze środy na czwartek, "wygląda paskudnie".

Tym bardziej, że wymianie szefów służb towarzyszą kontrowersyjne wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości.

W rozmowie z TVN24 minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski, nazwał ABW "policją polityczną". W nocnej wymianie szefów nie widzi rzecz jasna nic złego. Jak stwierdził, "każda minuta utrzymywania dotychczasowego kierownictwa ABW i innych służb jest większym zagrożeniem dla bezpieczeństwa państwa niż czynniki zewnętrzne".

"To zarzut najcięższego kalibru. Polityk PiS ma oczywiście prawo krytycznie oceniać funkcjonowanie służb za rządów Platformy. Ale czym innym jest krytyka, a czym innym oskarżanie de facto o zdradę polskich interesów. Bo na takie zarzuty trzeba mieć dowody" - komentuje Michał Szułdrzyński.

Publicysta "Rzeczpospolitej" zwraca uwagę, że PiS robi wszystko, by standardowej procedurze, jaką są zmiany kierownictwa specsłużb, nadać aurę rzeczywistego przewrotu". I tym samym dostarczyć przeciwnikom politycznym "potężny oręż do ręki".

Przypomnijmy, decyzją premier Szydło na czele ABW stanął prof. Piotr Pogonowski, a szefem Agenci Wywiadu został płk Grzegorz Małecki. Piotr Bączek został szefem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, a płk Andrzej Kowalski Służby Wywiadu Wojskowego.



O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM