Lis: Nie ma konstytucji, jest wola pana Kaczyńskiego, dla którego Polska jest piaskownicą

- Wychodzi zemsta, wychodzi buta i wychodzi metodyczne demontowanie państwa prawa. Właśnie rząd, władza wykonawcza, odmawia władzy sądowniczej jej władztwa, a w takim razie możemy mówić, że konstytucja RP została właśnie unieważniona - mówił w ?Poranku Radia TOK FM? Tomasz Lis.
- Państwo, w którym szefowa Kancelarii premiera, której jedynym aktem, manifestacją własnych kompetencji, było to, że pełniła funkcję wiceministra sprawiedliwości u pana Ziobry dając popis niekompetencji, ocenia Trybunał Konstytucyjny - mówił Lis, dla którego to ostateczny dowód na demontaż państwa prawa.

Dziennikarz razem z Tomaszem Wołkiem i Wiesławem Władyką - gośćmi Jacka Żakowskiego w "Poranku Radia TOK FM" - komentował postanowienie rządu Beaty Szydło o wstrzymaniu publikacji orzeczenia TK z 3 grudnia ws. konstytucyjności znowelizowanej w czerwcu 2015 roku ustawy.

"Nie potrzebowali większości. Konstytucję wyrzucili brutalnie do śmietnika"

- Właśnie rząd, władza wykonawcza, odmawia władzy sądowniczej jej władztwa, a w takim razie możemy mówić, że konstytucja RP została właśnie unieważniona. Nie mamy już konstytucji. Zastanawialiśmy się przez parę lat, czy konstytucja zostanie zmieniona, czy będą mieli większości. Okazało się, że jej nie potrzebują. Konstytucję RP wyrzucili brutalnie do śmietnika. Jeśli nie ma organu, który mogłyby weryfikować konstytucyjność ustaw, to konstytucja traci swoją wartość. Nie ma konstytucji, jest wola pana Kaczyńskiego, dla którego Polska jest piaskownicą - podsumował Tomasz Lis.

TK w orzeczeniu z 3 grudnia stwierdził, że poprzedni Sejm na podstawie nowelizacji ustawy o TK z czerwca 2015 roku wybrał dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego w sposób niezgodny z konstytucją. Ale wybór pozostałej trójki - orzekł TK - był zgodny z ustawą zasadniczą. Sędziowie uznali też, że obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM