"TK nie ma obowiązku, żeby się tłumaczyć. Mogę się tylko uśmiechnąć" - prof. Ćwiąkalski o decyzjach Kempy

Prawnik z UJ prof. Zbigniew Ćwiąkalski nie ma wątpliwości, że szefowa KPRM przekroczyła uprawnienia, wstrzymując publikację orzeczenia TK. Wg gościa TOK FM, w przypadku Beaty Kempy można mówić o "przestępstwie urzędniczym". - Nie ma takiej procedury, która pozwalałaby na przepytywanie sądu, czy był właściwie czy niewłaściwie obsadzony.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Muszę powiedzieć, że jako prawnik mogę się tylko uśmiechnąć - tak prof. Zbigniew Ćwiąkalski odpowiedział na pytanie o postępowanie Beaty Kempy.

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości, podważyć można tłumaczenia przedstawicieli rządu, że na druk orzeczenia TK w sprawie wyboru sędziów trybunału jest 14 dni roboczych.

- Zapis o niezwłocznej publikacji orzeczenia TK oznacza, że dokument powinien być wydrukowany tak szybko, jak pozwalając na to możliwości techniczne i okoliczności sprawy. Fakty są takie, że skoro w ciągu kilku godzin się drukuje ustawy i inne akty prawne uchwalane przez Sejm, to nie ma przeszkód, żeby opublikować w czasie krótszym niż 14 dni orzeczenie TK - uważa prof. Zbigniew Ćwiąkalski.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM