"Pełnia władzy Kaczyńskiemu nie wystarcza. Trzeba czekać, kiedy zechce być prymasem Polski"

Zdaniem Romana Kurkiewicza, zdecydowane zaostrzenie kursu, obserwowane w wystąpieniach Jarosława Kaczyńskiego, ma służyć "radykalnej mobilizacji" elektoratu i "osłabieniu wszelkiej krytyki". - Charakterystyczne było przejęzyczenie Joachima Brudzińskiego, który przedstawiał Kaczyńskiego jako najwybitniejszego przedstawiciel opozycji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Okazało się, że pełnia władzy nie wystarcza Jarosławowi Kaczyńskiemu. Chciałby mieć też pełnię władzy opozycyjnej - ironizował Kurkiewicz w TOK FM. Jak stwierdził publicysta TVN24, "wystarczy czekać, kiedy Kaczyński zachce być prymasem Polski".

O tym, że Jarosław Kaczyński występuje dziś w dwóch rolach - "najwyższej władzy oraz lidera opozycji" - napisał na blogu Daniel Passent. Dlatego, jak ocenił publicysta "Polityki", prezes PiS "nabiera w żagle zarówno wiatr buntu, jak i powiewy zadowolenia, że oto mamy prezydenta i rząd prawicy".

O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

DOSTĘP PREMIUM