"Dziwaczny". Rzepliński o projekcie PiS o Trybunale Konstytucyjnym

Takim słowem prezes Trybunału Konstytucyjnego określił to, co widnieje na stronach Sejmu. To projekt, którego pierwsze czytanie ma się odbyć jutro. Andrzej Rzepliński odniósł się też do opublikowania w Dzienniku Ustaw wyroku TK z 3 grudnia. - Prezydent nie ma wyjścia, musi przyjąć ślubowanie od sędziów - mówi Rzepliński, a z Pałacu Prezydenckiego płynie zupełnie inny przekaz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Prezes Trybunału mówi, że do projektu PiS można mieć zastrzeżenia. - Nie znam dobrze tego projektu, bo on jeszcze się pisze, ale to, co wisi na stronie sejmowej jest dziwaczne - mówi. Jego zdaniem niektóre przepisy nie są zgodne z Konstytucją. - Te przepisy projektowane, bo czy one będą uchwalone, to nie wiadomo - dodaje.

Andrzej Rzepliński przyjechał do Lublina na jedną z cyklu debat, które odbywają się pod hasłem "Ponad granicami" - tym razem to debata poświęcona sumieniu, prowadzona pod hasłem "Po co nam sumienie".

W rozmowie z dziennikarzami odniósł się m.in. do wyroku TK z 3 grudnia, który przez dłuższy czas nie był publikowany przez KPRM, ale dziś już opublikowany został. Zdaniem prezesa TK, prezydent musi teraz przyjąć ślubowanie od trzech wybranych jeszcze w poprzedniej kadencji sędziów. - Prezydent nie ma innego wyjścia. Taki jest wyrok Trybunału. Nikt, czy to prezydent czy bardzo prosty człowiek, nie może lekceważyć Konstytucji - przekonuje Rzepiński. Choć z Kancelarii Prezydenta słychać głosy, że ślubowania nie będzie.

Jarosław Kaczyński chce zająć siedzibę Trybunału?

Prezes TK odniósł się też do pomysłu PiS, by "wyprowadzić" siedzibę TK poza Warszawę. - Można było o tym dyskutować gdzieś 20 lat temu, gdy Trybunał urzędował w pomieszczeniach dla Senatu. Od 18 lat ma już swoją siedzibę w dawnym kasynie oficerów rosyjskich w Warszawie - stwierdził Rzepliński. Jak mówi, słyszał, że siedzibę TK chce zająć Jarosław Kaczyński. - Podobno, tak mi mówili dzisiaj, że w gmachu Trybunału będzie siedziba pana prezesa. I że oglądał ją w niedzielę z zewnątrz (w czasie marszu - przyp. red.), pewnie mu się podobała - dodał.

"Choćby tysiąc Kukizów zjadło dużo kiełbasy "

- Myślę, że pan poseł Kukiz nie za bardzo zna państwo jako bardzo skomplikowaną maszynerię i oczywiście może być i 18, i 9, i 12 sędziów. W Niemczech jest 16 sędziów, ale te sądy orzekają w dwóch senatach, po ośmiu. A tu miałoby być 18, wszyscy na raz, to praktycznie nie można sobie wyobrazić - mówi Rzepliński. Jego zdaniem, to mogłoby doprowadzić do paraliżu i do sytuacji, że część norm prawnych byłaby poza jakąkolwiek kontrolą. - To jest nie do wyobrażenia. Niemożliwe po prostu. I nawet jakby tysiąc Kukizów jakby zjadło dużo kiełbasy, to i tak by nic nie pomogło. I tysiąc prezesów też nie - dodał prezes TK.

Co z sędziami Pis, od których prezydent przyjął ślubowanie?



O przywódcy PiS-u przeczytasz w książce "Jarosław. Tajemnice Kaczyńskiego. Portret niepolityczny" >>

DOSTĘP PREMIUM