Mucha: PiS chce nas anihilować. Oni myślą "wygraliśmy wybory, to możemy wszystko"

- Rządzący nie uznają żadnych barier przed przejęciem pełni władzy - mówiła posłanka PO Joanna Mucha. - Również w obszarach, które powinny być pozbawione partyjniactwa - dodała. Jej zdaniem, takie sfery to m.in. media, służba cywilna czy policja. - One są zawłaszczane nawet nie przez rząd, ale przez partię polityczną - zaznaczyła Mucha.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- PiS próbuje nas anihilować - powiedziała Joanna Mucha, która była gościem Dominiki Wielowieyskiej w Poranku Radia TOK FM. - Próbuje stworzyć narrację, że skoro wygrali wybory, to mogą wszystko - stwierdziła posłanka PO.

- PiS nie ma żadnych barier, granic ani konstytucyjnych, ani wynikających z obyczaju parlamentarnego przed tym, żeby przejmować pełnię władzy - mówiła Mucha. Dodała, że chodzi o obszary, które "powinny być pozbawione partyjniactwa, bezpośredniego nacisku polityków". - Mówię o mediach, służbie cywilnej, policji i podsłuchach - wyjaśniła polityk. - Te dziedziny są zawłaszczane nawet nie przez rząd, tylko przez partię polityczną - podkreślała. W jej przekonaniu, jedyną bronią opozycji jest w tej sytuacji "nieustający sprzeciw". - Jeśli przestaniemy o tym mówić, tłumaczyć i namawiać Polaków do zorganizowanego oporu, to po prostu znikniemy - stwierdziła Mucha.

- Czytałam, że Grzegorz Schetyna chce uderzyć w Ryszarda Petru - powiedziała Wielowieyska. Celem tego ataku miałoby być "zneutralizowanie Nowoczesnej, która odbiera głosy Platformie". - To byłby błąd - odparła posłanka. - Namawiam wszystkich moich kolegów, także z innych partii, żebyśmy tworzyli szeroki front demokratyczny - mówiła. Podkreślała, że poza PO i Nowoczesną, widzi w nim miejsce również dla PSL i przedstawicieli lewicy. - Mam nadzieję, że wcześniej czy później do takiego porozumienia dojdzie. W tej chwili lepsze są działania łączące nas w tym dużym opozycyjnym bloku niż dzielące - zaznaczyła Mucha.

DOSTĘP PREMIUM