Schetyna: Przyspieszone wybory samorządowe? Możliwe. To, co robi rząd, nie jest normalne

- Kilkanaście tygodni temu o wojnie o Trybunał powiedzielibyśmy ?to niemożliwe? - stwierdził Grzegorz Schetyna. - A dzisiaj to się dzieje i są następne cele do realizacji - dodał. - Nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co jeszcze mogą przynieść realizacje pomysłów Kaczyńskiego - ocenił poseł PO.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- PiS zrobi sporo, żeby uderzyć w samorząd i jego niezależność - powiedział na antenie TOK FM Grzegorz Schetyna, poseł PO i jedyny kandydat na przewodniczącego tej partii. - Jak patrzymy na to, co dzieje się w ostatnich tygodniach, widzimy, że przestrzenie niezależności atakowane są przez politykę PiS - zaznaczył. W jego przekonaniu rozegra się "poważne starcie o zabranie niezależności i podmiotowości samorządu". Schetyna podkreślił, że PO, jako partia "wyrosła i bardzo mocna w samorządzie", musi go bronić.

- Uważam, że trzeba poważnie brać pod uwagę przyspieszone wybory samorządowe - stwierdził polityk. W jego ocenie, taki scenariusz jest prawdopodobny, jeśli uda się "obronić samorząd przed zakusami PiS". Rząd bowiem będzie chciał jego zdaniem scentralizować politykę zarządzania finansami europejskimi.

- To nie jest tak, że ten walec, pomysł na zmianę i odwrócenie tego wszystkiego, co dzieje się przez ostatnie 26 lat, się zatrzyma. To będzie trwało dalej - ocenił. - Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. My, jako PO, musimy być gotowi, żeby to zatrzymać - stwierdził Schetyna.

- Jakiej Polski chce Jarosław Kaczyński? - pytała Janina Paradowska. - Polski scentralizowanej, która zrealizuje jego marzenie o naszym kraju - odpowiedział poseł PO. - To jest sięganie po marzenia o II RP z czasów po przewrocie majowym - dodał polityk. - Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, jakie aktywności mogą przynieść realizacje pomysłów Kaczyńskiego - ostrzegał.

- Gdybyśmy kilkanaście tygodni temu pomyśleli, że rozpęta się ogromna wojna o Trybunał Konstytucyjny, będzie likwidowana Służba Cywilna itd., powiedzielibyśmy "nie, to nie jest możliwe" - mówił Schetyna. - A dziś widzimy, że to się dzieje i są następne cele do realizacji - dodał. - Pomysł, by Jacek Kurski był szefem telewizji, dziś wszyscy traktują jako coś normalnego. Ale przecież to normalne nie jest - ocenił Schetyna.

DOSTĘP PREMIUM