"Kto się cieszy, a kto nie z tego, co od dwóch miesięcy dzieje się w Polsce? To proste jak konstrukcje cepa"

Nie wiem, ileset milionów dolarów Putin i jego agenci musieliby wydać, żeby zafundować nam taki paskudny, czarny PR, jaki zafundował nam Kaczyński - stwierdził w TOK FM Tomasz Lis.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- To jest proste jak konstrukcja cepa - komentował w Poranku Radia TOK FM Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka". -. Kto z tego się cieszy, kto się martwi z ostatnich dwóch miesięcy w Polsce? W Waszyngtonie, Brukseli, europejskich stolicach się martwią. A cieszą na Kremlu. To jest putiniada, co mamy teraz - komentował w Poranku Radia TOK FM. - Nie wiem, ileset milionów dolarów Putin i jego agenci musieliby wydać, żeby zafundować nam taki paskudny, czarny PR, jaki Kaczyński - stwierdził Lis.

Prof. Wiesław Władyka dodał: Ta dewastacja będzie trudna do wycofania. Gdyby PiS nagle stracił władzę i wrócił inny porządek, to przejście przez te dwa miesiące krachu, destrukcji, erozji, to zajmie nam dwa lata.

- To zostaje na pokolenia - dodał Jacek Żakowski, prowadzący Poranek Radia TOK FM. - To nie jest tak, że po rządach PiS wrócimy do normalności - stwierdził publicysta.

Władyka uważa, że straciliśmy i wiarygodność, i twarz. - Teraz Polska znów będzie się jawić jako "chory człowiek Europy" - powiedział.

Żakowski dodał mocnej: Polska przestaje się w ogóle jawić. Staje się częścią "problemu wschodniego". - Uzyskaliśmy status, że jest Polska, małe kraje wschodnie i Rosja. A teraz to wszystko się zbiło w świadomości Zachodu w jedną pulpę - stwierdził publicysta.

DOSTĘP PREMIUM